Zaskakujący „powrót” Maryli Rodowicz do TVP. Artystka komentuje sytuację
Maryla Rodowicz po dłuższej nieobecności znów pojawiła się na antenie TVP, co wywołało niemałe poruszenie wśród widzów „Jakiej to melodii?”. Choć sama piosenkarka nic o tym nie wiedziała, telewizja publiczna wyemitowała archiwalne nagranie z jej udziałem. Co sądzi o tym artystka, która od dłuższego czasu czuje się pomijana przez stację?

Niespodziewane pojawienie się Rodowicz w „Jakiej to melodii?”
Fani muzycznego teleturnieju TVP nie kryli zdziwienia, gdy w jednym z najnowszych odcinków „Jakiej to melodii?” pojawiła się Maryla Rodowicz. Popularna wokalistka wykonała kultowy przebój „Małgośka”, mimo że od wielu miesięcy nie gościła w programach Telewizji Polskiej. Jak się okazuje, był to materiał archiwalny, nagrany jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku.
Rodowicz: „Nie miałam o tym pojęcia”
W rozmowie z portalem Plejada Maryla Rodowicz przyznała, że sama była zaskoczona emisją swojego występu:
Nie miałam o tym pojęcia. Nie było mnie na Woronicza dwa lata – mówi artystka. Dodała, że od dłuższego czasu nie otrzymuje żadnych zaproszeń na wydarzenia organizowane przez TVP, w tym koncerty letnie czy festiwale.
Brak zaproszenia do Opola i na Sylwestra
Rodowicz, która przez lata była stałym gościem Festiwalu w Opolu, również w 2024 roku nie pojawiła się na scenie amfiteatru. W rozmowie z „Faktem” artystka wyraziła smutek i zdziwienie:
Nie mam żalu, ale pierwszy raz mam wrażenie, że jest bardziej politycznie niż kiedykolwiek – komentowała. Zasugerowała, że jej wykluczenie może mieć związek z występami w okresie rządów poprzedniej władzy.
Nieprzyjemne kulisy ostatniego występu dla TVP
Ostatni raz Rodowicz wystąpiła dla TVP podczas Sylwestra 2023/2024. Po wydarzeniu w emocjonalnym wpisie na Facebooku ujawniła kulisy koncertu. Opisała nieprzyjazne traktowanie ze strony służb porządkowych, które miały utrudniać jej wejście na próbę oraz przemieszczenie się za kulisami:
Byłam bez przerwy przeganiana z miejsca na miejsce w dość chamski sposób – pisała.
Dyrektor festiwalu: „Nie zmieściła się w formule”
Dyrektor opolskiego festiwalu, Wojciech Iwański, w rozmowie z „Faktem” tłumaczył nieobecność artystki w Opolu brakiem odpowiedniego segmentu dla niej:
Nie zmieściła się, że tak powiem, w formule tego festiwalu – stwierdził. Jak dodał, gdyby zgłosiła piosenkę, mogłaby wystąpić w konkursie „Premier”.
Co dalej z relacją Rodowicz i TVP?
Na razie nic nie wskazuje na poprawę relacji artystki z publiczną telewizją. Maryla Rodowicz nie ukrywa, że nie zna powodów, dla których została odsunięta od anteny:
Nie wiem, jaki jest tego powód. Nigdzie mnie nie ma – podsumowuje z żalem.


Najnowsze komentarze