Zanim Anthony Bourdain stał się legendą – Premiera filmu „Tony”
Nie każdy wielki człowiek od początku wie, kim chce zostać. „Tony”, najnowszy film studia A24 w reżyserii Matta Johnsona, pokazuje moment zagubionego w życiu Anthony’ego Bourdaina.
Głównym bohaterem jest dziewiętnastoletni Tony, który podczas lata w Provincetown trafia do restauracyjnej kuchni. To właśnie tam zaczyna odkrywać swoją pasję i własną drogę życiową.
Jeśli masz dwadzieścia dwa lata, jesteś w dobrej formie fizycznej i masz głód wiedzy oraz chęć stawania się lepszym – zachęcam cię do podróżowania: jak najdalej i jak najszerzej. Śpij na podłodze, jeśli trzeba. Sprawdź, jak inni ludzie żyją, co jedzą i jak gotują. Ucz się od nich – gdziekolwiek się udasz. – Anthony Bourdain
Kolejny coming of age
Dominic Sessa bardzo dobrze odnajduje się w roli młodego Bourdaina. Jego Tony jest jednocześnie pewny siebie i zagubiony, arogancki i ciekawy świata. Nie jest jeszcze człowiekiem, którego znamy z telewizji. Dopiero próbuje zrozumieć siebie i znaleźć miejsce, w którym będzie czuł się naprawdę dobrze.
Ważną rolę odgrywa Antonio Banderas, wcielający się w szefa restauracji. Jego bohater jest dla Tony’ego kimś więcej niż pracodawcą. Stanowi pewnego rodzaju przewodnika po świecie kuchni i dorosłości.

Podkoloryzowana historia
„Tony” nie jest jednak typowym filmem biograficznym. Twórcy nie próbują dokładnie odtworzyć każdego wydarzenia z życia Bourdaina. Film jest raczej swobodną, częściowo fabularyzowaną opowieścią o jego młodości i doświadczeniach, które pomogły ukształtować jego późniejszą osobowość.
Osoby oczekujące dynamicznej historii o karierze Bourdaina mogą poczuć niedosyt. „Tony” skupia się przede wszystkim na jednym okresie jego życia, dlatego nie pokazuje wielu wydarzeń, które uczyniły go później jednym z najbardziej rozpoznawalnych ludzi świata kulinarnego.
„Tony” warto zobaczyć przede wszystkim dla świetnej kreacji Dominica Sessy i nietypowego spojrzenia na początki jednej z najbardziej fascynujących postaci współczesnej kultury kulinarnej



