Zagrała w hitowym filmie Lubaszenki. Nagle zniknęła. Dziś wiemy dlaczego!
Karolina Rosińska, w latach 90., uchodziła za jedną z najbardziej obiecujących młodych aktorek polskiego kina. Serca widzów podbiła rolą w kultowym filmie Olafa Lubaszenki „Poranek kojota”. Wkrótce po sukcesie produkcji Rosińska niespodziewanie wycofała się z życia publicznego i zniknęła z ekranów. Co się z nią stało?
Karolina Rosińska nigdy nie marzyła ani o aktorstwie, ani o wielkiej karierze w blasku fleszy. Na swój pierwszy casting trafiła zupełnie przypadkiem – towarzyszyła koleżance, by dodać jej otuchy. Los jednak spłatał jej figla: to właśnie Rosińska otrzymała rolę w amerykańskim filmie „Escape”, o którą nawet się nie starała.

Ten niespodziewany debiut okazał się dla niej przełomem – po premierze zaczęły spływać kolejne propozycje. W jej, choć niezbyt obszernym, dorobku filmowym znalazło się zaledwie kilkanaście ról, ale jedna z nich przeszła do historii polskiego kina – „Poranek kojota”, który do dziś cieszy się statusem kultowego.

Rola życia w ,,Poranku kojota”
W filmie Olafa Lubaszenki, w którym zresztą aktorka i reżyser połączyli się uczuciem także poza planem, pochodząca z Piotrkowa Trybunalskiego Karolina Rosińska wcieliła się w postać Noemi. To utalentowana piosenkarka, która przyciąga uwagę Kuby (Maciej Stuhr) – wrażliwego autora komiksów. Między nimi szybko rodzi się wzajemna fascynacja, jednak ich relacja budzi sprzeciw otoczenia. Ani ojczym dziewczyny (Tadeusz Huk), ani jej zazdrosny partner, producent filmowy Brylant (Michał Milowicz), nie zamierzają tak łatwo pogodzić się z nowym uczuciem.

Obok wspomnianych już aktorów w obsadzie „Poranka kojota” pojawiło się wiele znanych nazwisk polskiego kina i estrady. Na ekranie zobaczymy m.in. Magdalenę Kumorek, Janusza Józefowicza, Edwarda Linde-Lubaszenkę, Tomasza Sapryka, Andrzeja Nejmana, Leona Niemczyka, Dariusza Kordka czy Kubę Sienkiewicza. Tak imponująca obsada sprawiła, że film stał się prawdziwą galerią ówczesnych gwiazd.
Choć jej kariera zapowiadała się niezwykle obiecująco, Karolina Rosińska niespodziewanie zniknęła z ekranów. Dopiero po latach ujawniono, co kryło się za jej tajemniczym zniknięciem.
Co się stało z aktorką?
Choć kariera Karoliny Rosińskiej rozwijała się błyskawicznie, kobieta nigdy tak naprawdę nie marzyła o popularności. Z natury nieśmiała i stroniąca od blasku reflektorów, źle czuła się w centrum uwagi. Dlatego właśnie, gdy jej nazwisko zaczęło być na ustach wszystkich, podjęła zaskakującą decyzję – postanowiła zniknąć i wyjechać z Polski.
Po rozstaniu z Olafem Lubaszenką Rosińska wróciła do Stanów Zjednoczonych, z którymi była związana już wcześniej. Tam całkowicie porzuciła aktorstwo, poświęcając się odkrywaniu amerykańskiej kultury i życia z dala od medialnego zgiełku.

Do kraju namówił ją dopiero jej drugi mąż, Piotr Bukowiecki. Po powrocie zaczęła pojawiać się w polskich serialach, choć traktowała to raczej jako hobby niż sposób na życie. Jej prawdziwą pasją okazało się nauczanie języka angielskiego.
Z czasem jednak ponownie opuściła Polskę i znów osiadła w Stanach Zjednoczonych. Dziś mieszka w Santa Monica, gdzie spełnia się zawodowo w branży nieruchomości i cieszy się spokojnym, komfortowym życiem z dala od kamer.



