Viki Gabor przerywa milczenie. Wydała oświadczenie ws. swojego ojca
Viki Gabor zabrała głos po medialnych doniesieniach dotyczących jej ojca. W emocjonalnym oświadczeniu podkreśliła, że sprawa wciąż jest w toku, a ona sama nie ma żadnego związku z zarzutami. Zaapelowała też o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie.

Poważne zarzuty wobec ojca wokalistki
Sprawa ujrzała światło dzienne po publikacjach medialnych, według których ojciec artystki, Dariusz G., miał zostać zatrzymany w czerwcu 2025 roku. Śledczy postawili mu zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej. Jak wynika z ustaleń prokuratury, grupa miała zajmować się wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta”. Według śledczych mężczyzna usłyszał kilka zarzutów, w tym dotyczących doprowadzenia innych osób do strat finansowych oraz usiłowania oszustwa. Za tego typu czyny grozi kara do kilku lat pozbawienia wolności.

Viki Gabor reaguje. „To dla mnie trudny moment”
Po fali publikacji głos postanowiła zabrać sama Viki Gabor. Wokalistka opublikowała oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym jasno odniosła się do sytuacji.
W związku z publikacjami dotyczącymi mojego taty chcę zaznaczyć, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować. Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości
W dalszej części wpisu artystka nie kryła emocji:
Jest mi bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. To dla mnie trudny, prywatny moment, dlatego proszę o uszanowanie mojej prywatności

Sprawa w toku, kolejne rozprawy przed sądem
Z informacji przekazywanych przez prokuraturę wynika, że postępowanie nadal trwa, a w sprawie nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Dariusz G. miał odpowiadać za kilka czynów związanych z oszustwami oraz próbą wyłudzeń. Nieoficjalnie mówi się, że grupa mogła działać w różnych miastach, wykorzystując znane schematy manipulacji, takie jak podszywanie się pod funkcjonariuszy policji czy prokuratorów. Tymczasem Viki Gabor stara się zdystansować od całej sytuacji i jasno podkreśla, że nie ma z nią nic wspólnego, skupiając się na swojej karierze i życiu prywatnym.



