W sierpniu 2025 roku Agata Załęcka – aktorka znana m.in. z seriali „Na Wspólnej” i „Daleko od noszy” – sięgnęła po złoty medal na międzynarodowych mistrzostwach freedivingu w Danii, osiągając imponującą głębokość 85 metrów w kategorii płetw CWTB. Choć dziś mówi się o jej spektakularnym sukcesie, niewiele brakowało, by aktorka w ogóle nie stanęła do startu.
Agata Załęcka / Instagram
W sytuacji, gdy woda dostaje się do ucha, wiele osób na miejscu Agaty Załęckiej mogłoby wpaść w panikę. Dzień startu okazał się walką z warunkami zewnętrznymi, ale też przede wszystkim z własnymi słabościami. Zanim Załęcka zanurzyła się na rekordową głębokość, musiała zmierzyć się z wyzwaniem, które – jak sama przyznaje – było znacznie trudniejsze niż samo nurkowanie: opanowaniem ciała i umysłu.
– „W takich chwilach liczy się absolutne zaufanie do ciała i oddechu. Kiedy fale zalewają ucho, najważniejsze jest, aby nie walczyć z sytuacją, tylko ją przyjąć. Z freedivingu nauczyłam się, że panika zabiera tlen, a spokój go oszczędza. Właśnie ta cisza i kontrola wewnętrzna pozwoliły mi dotrzeć do celu mimo trudności” – podkreśla Załęcka.
Agata Załęcka / Instagram
Agata Załęcka / Instagram
Freediving jako lepsze poznanie siebie
Dla Agaty Załęckiej freediving to coś więcej niż sport. To intensywne, często graniczne doświadczenie, które wymaga pełnego skupienia i zaufania do własnego ciała. To także sposób na lepsze poznanie siebie i swoich ograniczeń.
– „Moja pasja uczy, że granice są głównie w naszej głowie. Po takim doświadczeniu inaczej patrzę na ryzyko. Nie widzę go tylko jako zagrożenia, ale także jako szansę, by sprawdzić siebie. To przekłada się również na aktorstwo i życie – mniej boję się wchodzić w nowe, nieznane sytuacje” – przekonuje aktorka.
Agata Załęcka / Instagram
Jeszcze głębiej i… piękniej
Po złotym medalu Agata Załęcka nie zwalnia tempa – wręcz przeciwnie, planuje iść jeszcze dalej. Jej kolejnym celem jest nie tylko przekraczanie fizycznych granic w freedivingu, ale też nadanie tej dyscyplinie nowego wymiaru – artystycznego.
– „Moim celem jest połączenie freedivingu z artystyczną ekspresją. Chcę bić kolejne rekordy w głębokości i długości wstrzymania oddechu, ale też tworzyć projekty filmowe i artystyczne pokazujące piękno podwodnej ciszy. Wierzę, że jeszcze wiele granic – zarówno fizycznych, jak i twórczych – jest przede mną” – podsumowuje Załęcka.
Agata Załęcka / Instagram
Zanurzenie się na 85 metrów to nie tylko wyczyn fizyczny, ale także test odporności psychicznej. Dla Agaty Załęckiej freediving to coś więcej niż sport – to sposób na przekraczanie własnych granic.