To ona śpiewała „Życie cudem jest”. Nie żyje Małgorzata Pruszyńska z De Su
W wieku 60 lat zmarła Małgorzata Pruszyńska – wokalistka, kompozytorka, współzałożycielka i dusza legendarnego zespołu De Su. Artystka o wielkiej wrażliwości i niezwykłym talencie pozostawiła po sobie nie tylko muzyczne dziedzictwo, ale i głęboki żal w sercach bliskich oraz fanów. Informację o jej śmierci przekazano 16 kwietnia 2025 r., a dziś koleżanki z zespołu i środowisko muzyczne żegnają ją z ogromnym smutkiem.

Małgorzata Pruszyńska / Forum
Przebój, który przetrwał pokolenia
Małgorzata Pruszyńska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej sceny muzycznej lat 90. Jej zespół De Su, założony w 1993 roku, podbił serca słuchaczy m.in. dzięki piosence „Życie cudem jest” – utworowi, który stał się hymnem pokolenia. Trio, w którego skład wchodziły także Beata Kacprzyk i Daria Druzgała, zyskało rozgłos po udanym debiucie na festiwalu w Opolu oraz współpracy z Robertem Jansonem i grupą Varius Manx.
To właśnie Varius Manx jako pierwsi opublikowali w mediach społecznościowych informację o śmierci artystki.
„Gosiu, pisałaś, że 'życie cudem jest’… Niech te piękne słowa niosą miłość i pokój u ludzi… Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach” – czytamy we wzruszającym pożegnaniu.
Poruszające słowa przyjaciółki z zespołu
Najbardziej osobisty i przejmujący wpis pojawił się w mediach społecznościowych Beaty Kacprzyk, która przez lata tworzyła z Pruszyńską nie tylko muzykę, ale i głęboką relację przyjaźni.
„Z odejściem Gosi straciłam znaczną część siebie i nigdy już nie będę tym samym człowiekiem” – napisała Kacprzyk. Wspominała nie tylko wspólne artystyczne osiągnięcia, ale i niezwykły charakter Gosi – jej wrażliwość, lojalność, wewnętrzną siłę i umiejętność dostrzegania detali, które czyniły ją wyjątkową. „To nie był dobry pomysł, ten nasz cały rozpad. Tutaj również miałaś rację” – dodała, żegnając koleżankę i przyjaciółkę słowami pełnymi bólu i miłości.

Beata Kacprzyk z Małgorzatą Pruszyńską. / Facebook
Artystka, która nigdy się nie poddała
Mimo że zespół De Su zakończył działalność, Małgorzata Pruszyńska nie zrezygnowała z muzyki. Wspólnie z Katarzyną Rodowicz utworzyła duet 2Su, a później rozpoczęła solową karierę jako Margo Su. Jej album „Nieuziemiona” nie odniósł komercyjnego sukcesu, ale ukazał pełnię artystycznej ekspresji Pruszyńskiej.
Po zakończeniu działalności muzycznej wyjechała do Niemiec, gdzie rozpoczęła nowy etap życia – tym razem w aktorstwie. Choć nie była już obecna na pierwszych stronach gazet, ci, którzy ją znali, wiedzieli, że jej artystyczna dusza nigdy nie przestała tworzyć.
Małgorzata Pruszyńska odeszła nagle, a przyczyna jej śmierci nie została ujawniona. Miała 60 lat. Osierociła córkę Jaśminę, której zespół Varius Manx złożył kondolencje. Wspomnienia o artystce spływają z różnych stron – od dawnych współpracowników, przyjaciół, aż po fanów, którzy wychowali się na jej muzyce.
Małgorzata Pruszyńska w Hollywood / Facebook

De Su w USA / Facebook



