To on stoi za zwycięstwem Austrii! Polak drugi raz z rzędu podbija Eurowizję
Choć na scenie triumfował Austriak JJ Pietsch, to za kulisami błyszczał Polak. Wojciech Kostrzewa – współproducent zwycięskiej ballady „Wasted Love” – po raz drugi z rzędu stał za eurowizyjnym hitem, potwierdzając swoją pozycję jednego z najważniejszych twórców muzycznych w Europie.

PAP/EPA/GEORGIOS KEFALAS
Polak współautorem eurowizyjnego hitu
Tegoroczna, 69. edycja Konkursu Piosenki Eurowizji odbyła się w Bazylei i zakończyła się zwycięstwem 24-letniego Johannesa „JJ” Pietscha z Austrii. Jego utwór „Wasted Love” to emocjonalna ballada łącząca operowy śpiew z nowoczesnym popem i subtelnymi elementami techno. Za produkcję piosenki odpowiadał m.in. Polak – Wojciech Kostrzewa, który rok wcześniej miał swój udział w sukcesie Nemo, zwycięzcy Eurowizji 2024.
To właśnie dzięki współpracy z Kostrzewą, JJ zyskał nowy, oryginalny wymiar brzmienia. Piosenka oczarowała zarówno jurorów, jak i publiczność, co przełożyło się na zasłużone zwycięstwo. W przyszłym roku Eurowizja zawita do Wiednia.
JJ – nowa twarz europejskiej sceny
Johannes Pietsch, znany jako JJ, to kontratenor o austriacko-filipińskich korzeniach. Dorastał w Dubaju, a w 2016 roku przeniósł się do Wiednia, gdzie ukończył studia muzyczne i związał się z Wiedeńską Operą Państwową. Szerokiej publiczności dał się poznać już w 2020 roku, kiedy dotarł do ćwierćfinału brytyjskiej edycji programu „The Voice”.
Eurovision Song Contest / YouTube
Wojciech Kostrzewa – specjalista od eurowizyjnych zwycięstw
Wojciech Kostrzewa coraz częściej pojawia się wśród nazwisk, które decydują o eurowizyjnych sukcesach. Po triumfie Nemo w 2024 roku, Polak po raz kolejny znalazł się w centrum wydarzeń. Oprócz pracy nad „Wasted Love”, współtworzył także szwajcarską propozycję „Voyage” oraz odpowiadał za orkiestracje wielu eurowizyjnych występów.
Choć pracuje głównie z zagranicznymi artystami, nie ukrywa swojej sympatii do polskich reprezentantów. Na swoim profilu w mediach społecznościowych otwarcie kibicował Justynie Steczkowskiej, pisząc:
„Trzymam kciuki za wszystkie biało-czerwone ekipy.”
Justyna Steczkowska oczarowała publiczność
Polska w tym roku postawiła na doświadczenie i sceniczny magnetyzm – do konkursu wróciła Justyna Steczkowska, reprezentując nas z utworem „Gaja”. Jej emocjonalny i artystycznie dopracowany występ zdobył 139 punktów od widzów, co zapewniło jej 7. miejsce w głosowaniu publiczności. Niestety jurorzy byli znacznie mniej entuzjastyczni – przyznali zaledwie 17 punktów, co ostatecznie dało Polsce 14. miejsce w klasyfikacji końcowej.
Mimo tego, występ Justyny uznany został za jeden z najbardziej autentycznych i artystycznych wieczoru. Artystka zachwyciła swoim wokalem, wizją sceniczną oraz wyjątkową wrażliwością. Niestety, podczas skrótów promujących głosowanie pokazano fragment piosenki w momencie bez wokalu, co mogło wpłynąć na ostateczną liczbę głosów.
Eurovision Song Contest / YouTube
Emocje i zaskoczenia
Na podium tegorocznej Eurowizji znalazł się również Izrael oraz zaskakująco mocna Estonia. Jednak dla wielu widzów to nie wygrane decydowały o wyjątkowości tego wieczoru, ale energia, różnorodność i emocje towarzyszące każdemu występowi. A także polski akcent, który po raz kolejny zaznaczył się nie tylko na scenie, ale i za kulisami największego muzycznego wydarzenia Europy.

Najnowsze komentarze