Tego nikt się nie spodziewał. Joanna Jabłczyńska zdradziła, co z Brodzik
Powrót „Nigdy w życiu!” miał być nostalgiczną podróżą dla fanów kultowej produkcji, jednak informacje o obsadzie nowej odsłony wywołują coraz większe emocje. Joanna Jabłczyńska potwierdziła, że w filmie nie zobaczymy również Joanny Brodzik. Aktorka zdradziła tę informację w odpowiedzi na komentarz internauty.

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi. Jej miejsce zajmie Agnieszka Żulewska
Wieść o powrocie „Nigdy w życiu!” na duży ekran szybko rozbudziła nadzieje widzów na spotkanie z bohaterami, których poznali w pierwszej części. Okazało się jednak, że twórcy nowej produkcji zdecydowali się na istotne zmiany w obsadzie. Jedną z najbardziej zaskakujących decyzji jest brak Joanny Jabłczyńskiej, która w oryginalnym filmie wcielała się w Tosię, córkę Judyty granej przez Danutę Stenkę. W nowej wersji w tę postać ma wcielić się Agnieszka Żulewska. Jabłczyńska postanowiła publicznie opowiedzieć o kulisach swojego odejścia z projektu. Jak przekazała w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, o braku angażu dowiedziała się telefonicznie. Według jej relacji powodem miały być kwestie finansowe oraz decyzja podmiotu inwestującego w produkcję, który miał własną kandydatkę do roli Tosi.
Otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle
Powiedziała aktorka.

Fani pytali o Joannę Brodzik. Padła krótka odpowiedź
Wypowiedź Jabłczyńskiej szybko wywołała dyskusję wśród fanów filmu. Internauci zaczęli pytać nie tylko o przyszłość Tosi, ale również o to, czy w kontynuacji pojawi się Joanna Brodzik, która w pierwszej części stworzyła z Danutą Stenką jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów. Jedno z pytań skierowanych do aktorki dotyczyło właśnie Brodzik. Odpowiedź Jabłczyńskiej była bardzo krótka, ale nie pozostawiła wątpliwości.
Również nie zagra
Napisała, dodając smutną emotikonę. Tym samym potwierdziła, że w nowej odsłonie zabraknie także Joanny Brodzik. To kolejna informacja, która może rozczarować widzów oczekujących powrotu oryginalnej obsady.

„Nie zamierzałam konkurować z Agnieszką”. Jabłczyńska komentuje zamieszanie
Joanna Jabłczyńska podkreśliła jednocześnie, że nie zamierza traktować obsadzenia Agnieszki Żulewskiej jako rywalizacji. Aktorka zaznaczyła, że ceni jej talent i nie ma do niej pretensji o przyjęcie roli.
Ja nie zamierzałam i nie zamierzam konkurować z Agnieszką, której talent niezwykle cenię
Napisała w jednym z komentarzy. Jabłczyńska zwróciła jednak uwagę, że dla wielu widzów Tosia pozostaje postacią silnie kojarzoną właśnie z nią. Jej zdaniem nowa aktorka musi liczyć się z reakcjami publiczności, która przez lata przyzwyczaiła się do pierwotnego wizerunku bohaterki.
Powinna jedynie liczyć się z tym, że podejmuje się roli, którą wiele (…) osób kojarzy z kimś innym i musi również to dźwignąć
Stwierdziła. Aktorka dodała również, że zna kulisy całej sytuacji i jej zdaniem decyzje dotyczące obsady nie powinny wyglądać w taki sposób. Wokół nowej wersji „Nigdy w życiu!” narasta więc coraz większe zainteresowanie, ale zamiast wyłącznie nostalgii pojawiają się również pytania o kulisy zmian i o to, jak widzowie przyjmą produkcję bez aktorek, które kojarzyli z oryginałem.



