Tak wygląda córka Martyny Wojciechowskiej. Ma już 17 lat
Choć Martyna Wojciechowska od lat konsekwentnie chroni prywatność swojej córki, tym razem zrobiła mały wyjątek. Wspólne popołudnie z Marysią uwieczniła na zdjęciu, podkreślając jednocześnie, jak ważne są dla niej granice wyznaczone przez nastolatkę.

Decyzja o prywatności nie była przypadkowa
Podróżniczka już jakiś czas temu otwarcie przyznała, że zmieniła swoje podejście do publikowania wizerunku dziecka w internecie. Jak podkreśla, kiedyś nie zdawano sobie sprawy z zagrożeń, jakie niesie rozwój mediów społecznościowych. Dziś Martyna Wojciechowska jasno mówi o zjawisku sharentingu i jego negatywnym wpływie na dzieci. Co istotne, decyzja o wycofaniu się z życia publicznego nie została narzucona, należała do samej Marysi, która nie chce być osobą rozpoznawalną.

Wyjątek od reguły – ale na własnych zasadach
Mimo przyjętej zasady, dziennikarka od czasu do czasu dzieli się kadrami z życia prywatnego. Robi to jednak bardzo świadomie, zdjęcia córki publikowane są tak, by nie pokazywać jej twarzy. Ostatnio Martyna pokazała ujęcie ze wspólnej wizyty w muzeum. Fotografia spotkała się z dużym zainteresowaniem fanów, choć nadal zachowano pełen szacunek dla prywatności nastolatki.

Martyną skomentowała post:
Bezcenne
Najlepszy czas z najlepszą Osobą
„Teraz to ona pokazuje mi świat”
W emocjonalnym wpisie podróżniczka podkreśliła, jak bardzo zmieniła się ich relacja. Dziś to Marysia wprowadza ją w swoje pasje, szczególnie w świat sztuki, który stał się dla niej niezwykle ważny. Jak napisała, traktuje to jako ogromny przywilej, że córka chce dzielić się z nią swoim światem.
Kiedyś to ja Jej pokazywałam świat, dzisiaj Ona mnie oprowadza po swoim. I traktuję to jako wielki przywilej, że Mania chce mi ten świat pokazywać. Jest zakochana w sztuce, to Jej wielka pasja, a ja idę krok za Nią i uczę się tego, co dla Niej ważne.
Wspólne chwile, nawet jeśli pokazywane w ograniczony sposób, pozostają dla niej bezcenne. Marysia, która wkrótce osiągnie pełnoletność, wyraźnie dojrzewa i coraz świadomiej buduje swoją przestrzeń również poza zasięgiem mediów społecznościowych.



