Szóstka szczęśliwą cyfrą na Wimbledonie. Iga Światek spełniła swoje marzenie.
12 lipca odbył się finał Wimbledonu. Ta rozgrywka okazała się historycznym momentem. W finale zagrała Iga Świątek, która zmierzyła się w pojedynku z Amerykanką Amandą Anisimovą. Nie da się zapomnieć tej spektakularnej rozgrywki polskiej tenisistki.

Instagram/ @iga.swiatek
Droga do finału
Iga Świątek turniej WTA rozpoczęła z przyporządkowanym numerem 8. W pierwszej rundzie potrzebowała dwóch setów do pokonania zawodniczki z Rosji, Poliny Kudiermietowej (7:5, 6:1). Za drugim razem wygrała w trzech setach z Amerykanką Catherine McNally. Dwa następne mecze z Danielle Collins z USA oraz z Dunką Clarą Tauson, Polka zakończyła w dwóch setach. Ćwierćfinał Iga też rozegrała w dwóch setach, wygrywając z Rosjanką Ludmiłą Samsonową (6:2, 7:5). Zwycięstwo ze Szwajcarką Belindę Bencic zapewniło jej awans do finału.

Instagram/ @iga.swiatek
Świątek przejechała walcem swoją rywalkę
Iga Świątek w Finale Wimbledonu nie straciła ani jednego punktu. Pokonała swoją przeciwniczkę Amandę Anisimową 6:0 w obu setach. To historyczny moment, w którym Polka triumfowała w turnieju singlowym Wimbledonu. Rozgrywka zajęła jej mniej niż godzinę, dokładnie 57 minut. To pokazuje jak zdecydowanie i bezkonkurencyjnie zagrała Iga Świątek.

Instagram/ @iga.swiatek
Triumf Polki z Raszyna
W zeszłym roku Iga Świątek dotarła do trzeciej rundy turnieju Wimbledon, ale odpadła po przegranym meczu z Juliją Putincewą. Tym razem udało jej się odnieść zwycięstwo i to w spektakularny sposób. Nagrodą w Turnieju Wimbledon jest srebrna patera o średnicy prawie pół metra ozdobiona scenami z mitologii greckiej. Tak zwany „talerz Rosewater” wręczyła Idę Świątek księżna Kate. Ten moment na długo zapadnie w pamięci Igi Świątek oraz zostawi ślad w historii polskiego tenisa kobiet.

Kate Middleton i Iga Światek/ Instagram/ @katemiddletonprincessofwalesuk

Instagram/ @iga.swiatek


