Skolim przerywa milczenie o Dodzie. „Nie jest to moja koleżanka”
Skolim i Doda to dziś dwa z najgłośniejszych nazwisk w polskim show-biznesie. On – król parkietów i gwiazda muzyki tanecznej. Ona – od lat niekwestionowana diwa sceny i specjalistka od mocnych komentarzy. Gdy kilka miesięcy temu Doda publicznie oceniła intensywny grafik koncertowy Skolima, w mediach zawrzało. Teraz wokalista w końcu odpowiedział. I zrobił to w swoim stylu.

Doda krytykuje Skolima. Poszło o koncerty i jakość
Wszystko zaczęło się od imponujących liczb. Skolim w ubiegłe wakacje zagrał aż 66 koncertów w ciągu jednego miesiąca. Taki wynik budzi podziw, ale też pytania o jakość występów i kondycję artysty.
Doda nie gryzła się w język. W rozmowie z mediami jasno zasugerowała, że tak intensywny harmonogram to bardziej kalkulacja finansowa niż artystyczna misja. Według niej prawdziwy artysta nie jest w stanie dawać z siebie wszystkiego kilka razy dziennie bez utraty jakości. Jej zdaniem w takiej sytuacji łatwo stać się rzemieślnikiem zamiast twórcą z pasją.
Słowa padły mocne i szybko obiegły internet. Od tamtej pory Skolim regularnie był pytany o relacje z Rabczewską.
Uważam, że nie może być wydajny i akurat w tym przypadku jest to słabe. To jest nastawione na zarabianie pieniędzy i wyciśnięcie jak cytrynę tego czasu. Nie jesteś w stanie, jeżeli jesteś prawdziwym artystą, który daje z siebie absolutnie wszystko podczas koncertu, za 15 minut zrobić to samo. Jesteś po prostu wykończony. Jest tylko jedna szansa, żeby zrobić to kilkukrotnie w ciągu dnia. Po prostu musisz mieć to w d… za każdym razem i robić to, jak z taśmy, ale wtedy nie jesteś artystą, rzemieślnikiem bardziej

Skolim długo milczał. W końcu zabrał głos
Przez wiele miesięcy Skolim unikał konfrontacji. W jednym z wywiadów podkreślił, że nie lubi komentować wypowiedzi innych artystów i każdy odpowiada za swoje słowa. Doda robi wielkie rzeczy, więc nie wypada o niej źle mówić – zaznaczył, wyraźnie doceniając jej działalność.
Chodzi przede wszystkim o zaangażowanie wokalistki w pomoc bezdomnym i krzywdzonym zwierzętom. Doda od lat nagłaśnia przypadki znęcania się nad psami i angażuje się w akcje ratunkowe, co nawet jej krytycy uznają za godne pochwały.
Wydawało się, że temat przycichnie. Nic bardziej mylnego.
ZOBACZ TAKŻE: Katarzyna Dowbor alarmuje po akcji Dody. „Zwierzęta nadal nie mają lepiej”
„Nie jest to moja koleżanka”. Szczera deklaracja Skolima
Podczas rozmowy w podcaście prowadzonym przez Arkadiusza Tańculę i Szalonego Reportera Skolim został ponownie zapytany o Dodę. Tym razem odpowiedział bez owijania w bawełnę.
Przyznał, że nigdy z nią nie rozmawiał i zna ją wyłącznie z przekazu medialnego. Określił ją jako barwną postać, którą kojarzy głównie z medialnych afer oraz akcji ratowania psów. Na koniec podsumował krótko: nie jest to jego koleżanka.
Ta wypowiedź natychmiast została podchwycona przez portale plotkarskie. Internauci zaczęli spekulować, czy to subtelna szpilka, czy po prostu szczere postawienie sprawy.
To jest barwna postać. Nigdy nie rozmawiałem z nią. Ja Dodę znam tylko z przekazu medialnego. Raz aferka, raz ratowanie psów, tylko to wiem. Nie jest to moja koleżanka

Dwie różne drogi na szczyt
Cała sytuacja pokazuje coś więcej niż tylko medialną wymianę zdań. Skolim reprezentuje pokolenie artystów, którzy maksymalnie wykorzystują swoje pięć minut i grają niemal bez przerwy. Intensywność, energia i bezpośredni kontakt z publicznością to jego znaki rozpoznawcze.
Doda od lat buduje markę opartą na widowiskowości, dopracowanych projektach i wyrazistych opiniach. Jej strategia jest inna – bardziej selektywna i nastawiona na spektakularne wydarzenia.
Różnica w podejściu do kariery wydaje się naturalna. Konflikt? Niekoniecznie. Raczej zderzenie dwóch perspektyw.

A co dalej?
Choć Skolim jasno zaznaczył, że nie łączy go z Dodą żadna relacja, trudno przypuszczać, by temat szybko zniknął z mediów. Oboje wzbudzają ogromne emocje i każde ich słowo natychmiast staje się nagłówkiem.
Na razie nie ma mowy o wspólnym projekcie ani publicznym pojednaniu. Jedno jest pewne – zarówno Skolim, jak i Doda doskonale wiedzą, jak przyciągnąć uwagę i utrzymać zainteresowanie fanów.
Czy ich drogi kiedyś się przetną w studiu lub na scenie? W show-biznesie wszystko jest możliwe. Jedno zdanie w wywiadzie wystarczy, by rozpętać kolejną burzę.


