Sean Penn nie pojechał na Oscary. To tutaj się ukrył
Podczas 98. gali rozdania Oscarów w Los Angeles zabrakło jednego z laureatów wieczoru. Sean Penn, nagrodzony za najlepszą rolę drugoplanową w filmie „Jedna bitwa po drugiej”, nie pojawił się w Dolby Theatre. Zamiast tego aktor udał się do Ukrainy, gdzie spotkał się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Po drodze był widziany również w Warszawie.

Sean Penn nagrodzony, ale nieobecny na gali
W nocy z 15 na 16 marca oczy świata kina zwrócone były na Los Angeles, gdzie odbyła się 98. ceremonia wręczenia Oscarów. Wśród zwycięzców znalazł się Sean Penn, który zdobył statuetkę za najlepszą rolę drugoplanową w filmie „Jedna bitwa po drugiej”. Aktor nie pojawił się jednak w Dolby Theatre, aby odebrać nagrodę osobiście. Statuetkę w jego imieniu przyjął Kieran Culkin, który ze sceny powiedział:
Sean Penn nie mógł być dzisiaj z nami, albo nie chciał, więc odbiorę nagrodę w jego imieniu
Nieobecność laureata szybko wywołała spekulacje w mediach.
Zamiast Oscarów wybrał Ukrainę
Amerykańskie media, w tym „The New York Times”, informowały, że aktor zdecydował się na zagraniczną podróż i ponownie udał się do Ukrainy. Informacje te wkrótce zostały potwierdzone.

Prezydent Wołodymyr Zełenski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie ze spotkania z aktorem.
Sean, dzięki tobie wiemy, kim jest prawdziwy przyjaciel Ukrainy. Stałeś po stronie Ukrainy od pierwszego dnia pełnoskalowej wojny. Tak jest do dziś
Napisał ukraiński przywódca. W sieci pojawiło się również nagranie udostępnione przez ukraińskie koleje, na którym widać Penna wysiadającego z pociągu w Ukrainie.

Warszawski przystanek w drodze do Kijowa
Podróż aktora miała także polski akcent. Jak informuje jeden portal, dzień przed galą Oscarów Sean Penn był widziany w Warszawie. Aktor odwiedził restaurację The Alchemist Grill & Cocktail, znaną z międzynarodowej kuchni i potraw z wołowiny. Pracownicy lokalu potwierdzili jego wizytę, podkreślając jednak, że gwiazdor prosił o zachowanie dyskrecji.

Zaangażowanie Penna w sprawy Ukrainy nie jest przypadkowe. Już na początku rosyjskiej inwazji aktor pojawił się w Kijowie, gdzie dokumentował wojnę. Efektem jego pracy był film dokumentalny „Superpower”, pokazujący realia konfliktu i walkę Ukrainy o niepodległość.


