Przełom w karierze i ważne decyzje. U Ignacego Lissa dużo się dzieje
Jeszcze kilka lat temu był obiecującym absolwentem Akademii Teatralnej, dziś należy do grona najbardziej utalentowanych aktorów młodego pokolenia. Ignacy Liss zachwycił widzów rolami w „Marcu ’68”, nowej wersji „Znachora” i filmie „Światłoczuła”, a teraz odniósł największy sukces w swojej karierze. Na prestiżowym festiwalu Series Mania we francuskim Lille zdobył nagrodę dla najlepszego aktora za rolę w serialu „Proud”. Mimo zawodowych triumfów podkreśla jednak, że najważniejsza jest dla niego rodzina, a dla synka Benedykta gotów jest nawet zwolnić tempo kariery.

Międzynarodowy sukces serialu „Proud” i nagroda dla Ignacego Lissa
Końcówka marca 2026 roku okazała się przełomowa dla Ignacego Lissa. Podczas jednego z najważniejszych europejskich festiwali serialowych – Series Mania w Lille – polska produkcja „Proud” zdobyła Grand Prix Międzynarodowego Konkursu. To historyczny sukces, ponieważ po raz pierwszy polski serial sięgnął po tak prestiżowe wyróżnienie.

Na tym jednak nie koniec. Liss został także uznany najlepszym aktorem festiwalu za rolę Filipa – młodego geja, którego życie diametralnie zmienia rodzinna tragedia. Bohater z dnia na dzień musi porzucić beztroskie życie pełne imprez i wolności, by zaopiekować się dzieckiem swojej siostry. Juror festiwalu, islandzki reżyser Benedikt Erlingsson, podkreślał, że Liss stworzył:
Głęboko poruszający portret młodego mężczyzny na skraju załamania, który jest zmuszony odzyskać kontrolę nad życiem

Serial wyprodukowany przez TVN Warner Bros. Discovery i Magnolia Films trafi na platformę HBO Max już 12 czerwca 2026 roku.

Od kółka teatralnego do gwiazdy młodego pokolenia
Ignacy Liss urodził się 16 lutego 1998 roku w Tczewie. Choć dziś trudno wyobrazić sobie go w innym zawodzie, decyzja o aktorskiej drodze zapadła dość niespodziewanie. Podczas przygotowań do bierzmowania jeden z kleryków zainteresował się jego pasją do teatru i wręczył mu książkę Konstantina Stanisławskiego „Praca aktora nad rolą”. Ta lektura okazała się początkiem wielkiej przygody.

W 2022 roku ukończył Akademię Teatralną w Warszawie. Debiutował na scenie Teatru Polonia rolą Liora w spektaklu „Boże mój!”, a szeroka publiczność poznała go dzięki produkcjom takim jak „Otwórz oczy”, „Sortownia”, „Warszawianka”, „Teściowe” czy „Followers. Odpalaj lajwa”, za którą otrzymał nominację do Nagrody im. Jana Machulskiego. Po sukcesach w „Marcu ’68”, „Znachorze”, gdzie wcielił się w hrabiego Leszka Czyńskiego, oraz docenionej przez krytyków „Światłoczułej”, jego nazwisko coraz częściej pojawia się wśród najciekawszych aktorów młodego pokolenia. Przez kilka lat występował także w zespole muzycznym założonym wraz z kuzynami.
Rodzina ponad wszystko
Choć kariera Ignacego Lissa nabiera zawrotnego tempa, sam aktor podkreśla, że największą zmianę przyniósł mu nie sukces zawodowy, lecz narodziny syna.

We wrześniu 2024 roku poślubił swoją wieloletnią partnerkę Marię Wende, charakteryzatorkę związaną z branżą filmową. W marcu 2026 roku para powitała na świecie pierwsze dziecko – synka Benedykta.
Nie wiedziałem dotąd, że można kogoś pokochać tak szybko i bezwarunkowo. Chcemy dać Ci tyle miłości, ile tylko będziemy mogli. Cześć Benio, jesteś idealny
Napisał aktor po narodzinach chłopca. Ignacy Liss nie ukrywa, że ojcostwo przewartościowało jego życie. W rozmowie ze „Zwierciadłem” przyznał, że jest gotów ograniczyć liczbę zawodowych zobowiązań, by aktywnie uczestniczyć w wychowaniu syna.
Moja żona jest teraz w domu, bo mamy kilkutygodniowego synka. Ja pracuję, bo jedno z nas musi, a nie mogę z nim zostać, bo go nie karmię. Jak tylko żona przestanie go karmić, to na pewno zrobię wszystko, by miała czas dla siebie, a ja będę siedział z nim jak najdłużej
Wyznał.

Dziś Ignacy Liss znajduje się w wyjątkowym momencie życia. Z jednej strony zdobywa międzynarodowe uznanie i otwiera sobie drzwi do wielkiej kariery, z drugiej odkrywa, że najważniejszą rolą, jaką przyszło mu zagrać, jest rola ojca.




