NIK otworzył bramy dla zwiedzających w Noc Muzeów
W 22. Nocy Muzeum w wydarzeniu wzięło udział ponad 331 instytucji, oferując bezpłatny wstęp do muzeów, galerii oraz miejsc zazwyczaj niedostępnych dla zwiedzających. Tak było z instytucją NIK-u.
W tym roku po raz pierwszy do wydarzenia kulturalnego przyłączyła się Najwyższa Izba Kontroli i otworzyła swój budynek przy ulicy Filtrowej 57 dla zwiedzających.
Zainteresowanie było ogromne i zarejestrowano ponad 1200 osób, które chciały poznać historię instytucji ustanowionej przez marszałka Józefa Piłsudskiego.
Po odzyskaniu niepodległości Najwyższa Izba Kontroli Państwa była jednym z nowych urzędów wolnej Polski. Została utworzona 7 lutego 1919 r. na podstawie dekretu Naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego.

Scalić trzy byłe zabory
Pierwszym prezesem został Józef Higersberger. Zaczynali działalność w jednym pokoju przy ulicy Kredytowej w Warszawie. Musieli ściągnąć fachowy i doświadczony personel i w tym wypadku ważna była administracja autonomicznej Galicji, gdzie od lat siedemdziesiątych XX wieku językiem urzędowym był polski. Przeszli do nich również finansiści i kontrolerzy, którzy kontrolowali służby kolei w zaborze rosyjskim. W ten sposób Klemens Kusociński, ojciec pierwszego polskiego mistrza lekkoatletyki dostał się do NIK-u. Tak też przyszedł do pracy Zenobiusz Rogiewicz, który był bardzo długo wiceprezesem w II Rzeczpospolitej.
Prezes NIK-u musiał rozszerzać kontrolę państwową na coraz większy obszar stąd powstały izby kontroli w Kielcach, Krakowie, Lwowie czy w Poznaniu, Wilnie i Katowicach. To była ciężka praca zlepić trzy zabory o różnych mentalnościach, prawach, tradycjach.
Organ konstytucyjny
17 marca 1921 roku instancja stała się organem konstytucyjnym w momencie przyjęcia konstytucji marcowej. W tym czasie nowym prezesem NIK-u został Jan Żarnowski.
Po przewrocie majowym i rządach sanacyjnych na czele stanął Stanisław Wróblewski, a od 1930 aż do wybuchu II wojny Jakub Krzemieński. Na uchodźstwie również powołano prezesa i został nim Tadeusz Tomaszewski. Po objęciu władzy przez komunistów trudno mówić o obiektywnej kontroli przez NIK. Jednocześnie było dwóch prezesów, jeden w Polsce Ludowej, a drugi w Londynie reprezentując rząd na uchodźstwie.
Niespodziewany wypadek
Po 1989 roku przywrócono właściwą rolę tej instytucji i pierwszym prezesem został Walerian Pańko. Związane to było z aferą FOZZ – Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, instytucji powołanej w 1989 roku przez Sejm PRL IX kadencji, która miała pomóc w spłacie polskiego zadłużenia zagranicznego, gromadzić środki na ten cel i zarządzać nimi. Niestety jej działalność doprowadziła do największej w III RP defraudacji środków publicznych.
Walerian Pańko miał przedstawić w Sejmie wyniki kontroli dotyczącej FOZZ, ale zginął dwa dni przed w wypadku samochodowym w niewyjaśnionych okolicznościach.
Ósmy prezes po 1989 roku
Po nim prezesem został Lech Kaczyński do 1995 roku, kiedy wygrał wybory prezydenckie. Potem byli Janusz Wojciechowski, Mirosław Sekuła, Jacek Jezierski, Krzysztof Kwiatkowski, Marian Banaś od 2019-2025, a teraz prezesem jest Mariusz Haładyj. Podczas Nocy Muzeów witał gości w swoim gabinecie i odpowiadał na pytania dotyczące swojej pracy.

Tego wieczoru zwiedzający mogli zobaczyć największą salę w budynku NIK-u nazwaną im. Lecha Kaczyńskiego, gdzie odbywają się panele eksperckie, posiedzenia kolegium NIK i konferencje prasowe.

Zainteresowanie wzbudził też sztandar wykonany przez Siostry Klaryski od Wiecznej Adoracji z Hajnówki, które same haftowały go 24 godziny na dobę zmieniając się tylko do modlitwy.

Ważne symbole
7 lutego 2017 roku została zawieszona płaskorzeźba z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego oraz cytat: „…W tej godzinie wielkiego serc polskich bicia…”. Odsłonił ją wnuk Marszałka Krzysztof Józef Jaraczewski, który jest bardzo podobny do dziadka.

17 września 2020 w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli odsłonięta została Ściana Pamięci, poświęcona pracownikom NIK poległym i pomordowanym w czasie II wojny światowej.

Na elewacji budynku znajdują się oryginalne napisy Polski Walczącej, które są unikatową pamiątką z czasów Powstania Warszawskiego.

Autor Mateusz Mazur/Fundacja Dobre Słowo


