Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia 2025 roku w wieku 66 lat. Zdarzenie miało miejsce w hotelu w Sopocie, tuż przed jego planowanym występem podczas festiwalu Top of the Top Sopot Festival.
stanislaw_soyka/instagram
Informacja o śmierci dotarła do organizatorów i widzów podczas transmisji telewizyjnej – relację przerwano ze względu na tragedię oraz by okazać szacunek artyście i jego najbliższym.
Relacja mediów podaje, że Soyka zasłabł w hotelu. Został przewieziony do szpitala, lecz niestety nie udało się go uratować.
Jeszcze 6 dni temu występował na Obchodach Dnia Pamięci Starówki w Warszawie.
Prokuratura Rejonowa w Sopocie wszczęła śledztwo w związku ze zgonem artysty, kierując je w stronę nieumyślnego spowodowania śmierci. Na ten moment nie ma żadnych przesłanek świadczących o udziale osób trzecich.
„Jego głos i serce były wyjątkowe, a przyjaźń bezcenna. Staszku, pozostaniesz we mnie na zawsze.” – mówił Krzesimir Dębski w Polskim Radiu
Sejmowy Marszałek Szymon Hołownia nazwał go „muzycznym geniuszem”, wspominając m.in. występy Soyki za granicą i jego „uprzejmość, ciepłe poczucie humoru i muzyczny geniusz” jako niezapomniane.
stanislaw_soyka/instagram
Problemy Zdrowotne
Chociaż oficjalna przyczyna śmierci nie została jeszcze podana do publicznej wiadomości, media przypominają, że Soyka latami zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Była to m.in. cukrzyca typu 2 – artysta otwarcie mówił o swojej walce z chorobą, zmianie stylu życia i diecie, które pomogły mu zgubić nawet 30 kg.
Śmierć Stanisława Soyki 21 sierpnia 2025 roku była dramatycznym i niespodziewanym wydarzeniem dla polskiej sceny muzycznej. Mimo długoletnich problemów ze zdrowiem, do końca angażował się w muzykę i scenę. Pozostanie inspiracją dla wielu.
Najnowsze komentarze