Mini Majk odsłania bolesną tajemnicę z przeszłości! Padły mocne słowa
Mateusz ,,Mini Majk” Krzyżanowski, znany szerszej publiczności z Ekipy Friza, pojawił się dziś w porannym programie „Halo tu Polsat”. Influencer opowiedział o swoim najnowszym projekcie – książce powstałej we współpracy z pisarzem Mikołajem Milcke, w której po raz pierwszy tak szczerze odsłania kulisy swojego życia.
W niedzielny poranek na kanapie ,,Halo tu Polsat’’ influencer wraz z pisarzem opowiedzieli prowadzącym -Agnieszce Hyży i Maciejowi Rockowi – o historii, która kryje się za ich książką.
-,,To jest historia człowieka, który nie miał prawa przetrwać, przeżyć. Człowieka, który nie miał prawa zrobić kariery i wyjść na ludzi. To nie miało prawa skończyć się dobrze. A jednak skończyło się dobrze” – mówił Milcke.
Pisarz uchylił także rąbka tajemnicy dotyczącej samej książki. Zdradził, że Mini Majk w dzieciństwie był świadkiem traumatycznego wydarzenia – w wieku zaledwie trzech lat widział, jak jego rodzice śmiertelnie pobili człowieka.

Sam Majk przyznał, że tamte chwile na zawsze odcisnęły na nim piętno, ale to właśnie one w pewnym sensie ukształtowały jego charakter.
-,,Gdyby wtedy nie zabrano mnie stamtąd do domu dziecka, nie wiem, gdzie dziś bym był i jak by się to wszystko skończyło” – powiedział.

,,To mnie ukształtowało…”
Agnieszka Hyży zapytała influencera, skąd wziął siłę, by się podnieść i odnaleźć siebie.
-,,To, że trafiłem do domu dziecka, to poniekąd mnie ukształtowało. Nauczyło radzić sobie w trudnych warunkach. Teraz jestem tu, gdzie jestem. Dużego kopa daje mi świadomość, że jako osoba medialna mogę pokazać innym – takim jak ja – że nawet mając trudny start, można coś w życiu osiągnąć” – odpowiedział Mateusz.
Dziennikarka zapytała również, czy zdarzały mu się momenty zwątpienia.
-,,Kiedyś często się nad tym zastanawiałem. Dlaczego mnie to spotkało? Dlaczego urodziłem się w takiej rodzinie? Ale do dziś nie znam odpowiedzi” – przyznał Majk.
Na pytanie, czy czuje żal, odpowiedział po chwili:
-,,Żal mam do mamy, że nas zostawiła. A poza tym… może tak po prostu musiało być”.



