Między sceną a życiem – Adrianna Izydorczyk o roli Niemki, pracy z legendą kina i planach na przyszłość (WYWIAD)
W najnowszym filmie Radosława Piwowarskiego „Pani od polskiego” wciela się w niemiecką Kunegundę – córkę karczmarza. Adrianna Izydorczyk opowiada nam o wyzwaniach gry w obcym języku, pracy z legendą polskiego kina i tym, co naprawdę daje jej poczucie szczęścia – zarówno na scenie, jak i poza nią.

adaizydorczyk, dawidtrojawowski.pl / Instagram
Kim jest Adrianna Izydorczyk?
Adrianna Izydorczyk to 31-letnia aktorka teatralna, filmowa i głosowa. Urodziła się 3 listopada 1993 roku. Jest absolwentką dwóch prestiżowych uczelni: Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego (2019) oraz Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie – Filia we Wrocławiu (2020). Widzowie mogą znać ją nie tylko z ról telewizyjnych i teatralnych, ale również jako głos z aplikacji medytacyjnej – choć, jak sama mówi, medytowanie nie przychodzi jej łatwo.
O czym jest film „Pani od Polskiego”?
„Pani od polskiego” to najnowszy film Radosława Piwowarskiego – reżysera, którego dzieła trwale zapisały się w historii polskiej kinematografii. Tym razem twórca oddaje hołd kobietom w czasach II wojny światowej, opowiadając historię Elizy – nauczycielki, która podąża za ukochanym zesłanym na przymusowe roboty do Niemiec. To film o miłości, przetrwaniu, kobiecej sile i niezgodzie na brutalność wojennego losu. Produkcja trafiła do kin 9 maja.

adaizydorczyk / Instagram
WYWIAD
- Jak trafiłaś do obsady „Pani od polskiego”?
To była klasyczna droga – casting. Później rozmowa z reżyserem i kolejne etapy prób. Wiedziałam, że to będzie coś innego, bo scenariusz wymagał gry po niemiecku. To mnie zaintrygowało.
2. Grasz Niemkę o imieniu Kunegunde. Jak przygotowywałaś się do tej roli?
To była niezwykła i jedyna w swoim rodzaju rola, bo musiałam wcielić się w postać z innego kręgu kulturowego. Uczę się języka niemieckiego od kilku lat, więc miałam już solidne podstawy. Skupiłam się na pracy nad dykcją i akcentem, żeby zminimalizować polskie brzmienia.
Kunegundę to córka karczmarza – taka „grzeczna córeczka tatusia”, bardzo uporządkowana. Ale dodałam jej też trochę luzu, takiego sznycelka zabawy – bo choć film opowiada o wojnie, to ludzie też wtedy żyli, szukali rozrywki, wytchnienia od wojennej rzeczywistości, śmiali się, kochali.
3. Jak wyglądała współpraca z reżyserem Radosławem Piwowarskim?
To był dla mnie ogromny zaszczyt. Pan Radosław to legenda polskiego kina. Oglądałam jego filmy jeszcze przed szkołą aktorską. Jest bardzo uważny na kobiece postacie – widać, że je rozumie, wspiera i chce pokazać ich siłę. Na planie miał konkretną wizję, ale był też otwarty na nasze pomysły i energię.
4. Czy widzisz jakieś podobieństwa między sobą a Twoją postacią?
Pierwsza jaka przychodzi mi na myśl, to taka, że obie jesteśmy najstarszymi siostrami – ja mam młodszego brata, a Kunegunde dwie siostry. Poza tym, mamy w sobie połączenie porządku, obowiązku i takiej lekkości, zabawy. Myślę, że to nas łączy.
5. Jakie masz plany zawodowe w przyszłości?
Na razie nie mogę zdradzić szczegółów, ale szykuje się produkcja z dużą rolą – zagram silną, twardą kobietę. To kolejny punkt z mojej aktorskiej listy marzeń. Zdjęcia jeszcze się nie zaczęły, ale bardzo się cieszę na to wyzwanie. Do tej pory byłam tak obsadzana, ale dubbingowo, np. jako Vi w popularnym serialu Netflixa „Arcane”.
6. A co z odpoczynkiem? Potrafisz zwolnić tempo?
To dla mnie trudne – ciągle się tego uczę. Lubię, kiedy dużo się dzieje, ale wiem, że umysł potrzebuje higieny. Paradoksalnie, zostałam wybrana na głos w aplikacji medytacyjnej, a prywatnie mam z medytacją problem (śmiech). Na szczęście podróże i kontakt z naturą naprawdę mnie wyciszają.
7. Masz jakieś marzenie, które chciałabyś zrealizować?
Zawodowo – zagrać główną rolę. A tak prywatnie? Być po prostu szczęśliwą. Nawet jeśli nie będzie tych „wielkich ról”, to cieszyć się małymi rzeczami i doceniać to, co mam. I zdrowie – to podstawa.
Dziękuję za rozmowę i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy.
Dziękuję bardzo! I zapraszam do kin – „Pani od polskiego” już na ekranach!

adaizydorczyk, dawidtrojanowski.pl / Instagram


