Michał Piróg dla nas: „Dzisiaj potrzebujemy uśmiechu”
Podczas rozmowy po premierze spektaklu w warszawskim Teatrze Relax – „Pani domu jest tylko jedna” rozmawialiśmy z Michałem Pirogiem o spektaktu o raz o tym, czym dla neigo jest teatr.

„Pani domu jest tylko jedna” to najnowsza komediowa farsa wystawiana na scenie Scena Relax. Akcja spektaklu rozgrywa się w domku letniskowym producenta filmowego, który przez przypadek zaprasza na weekend swoją żonę, kochankę i najlepszego przyjaciela. W wyniku całego niedopatrzenia i zbiegu okoliczności rodzi się lawina nieporozumień. Na jej premierze spotkaliśmy Michała Piroga.
Reakcja na „Pani Domu jest tylko jedna”
Choć – jak sam zaznaczył – często miał styczność z komediami, został pozytywnie zaskoczony.
„Super. Dynamiczne, śmiesznie, zwarte, dobrze, bardzo zagrane, świetnie obsadzone role. To jest coś takiego, sam gram w komediach, więc zawsze mówisz, czy zobaczę to, co już widziałem.
Niby widziałem, ale jest zupełnie inny żart, jest inaczej podany.”
Aktor wspomniał o tym, jak kluczowa była współpraca zespołu.
„Jest to bardzo fajna praca zespołowa. Wiem, że zespół bardzo duży miał wpływ na to, jak spektakl wygląda.”
„Daria Widaszka, no moja kochana, absolutnie się bardzo cieszę też widząc ją w takim repertuarze.”

Komedia jako lekarstwo na ludzkie bolączki
Piróg podkreślał, jak ważną rolę w dzisiejszym świecie pełni dziś rozrywka:
„Ludzie chcą się bawić, ludzie chcą się odprężyć, chcą pójść i wyluzować, chcą zobaczyć coś przyjemnego. Zwłaszcza, że nas nie rozpieszcza życie jako społeczeństwa {…} Sztuka jest bardzo różna, ja się wychowałem na tej sztuce trudnej, w niej pracowałem i to chyba nie jest czas dla tej sztuki. Ciężką, ciężką sztukę to jest czas, kiedy wszystkim jest błogo w życiu.
Dzisiaj potrzebujemy uśmiechu. I akurat ten spektakl jest spektaklem, który ten uśmiech nam zaserwuje, który nie taki wymuszony, tylko naprawdę, naprawdę”

„To widz napędza nas” – o magii teatru
Michał podkreślił różnicę między teatrem a kinem:
„Kino nam tego nie daje. (…) będąc na scenie i mając takiego, a nie innego widza, zmienia się też dynamika.”
„Kino jest też niesamowite i może być niesamowicie stworzone, natomiast to jest efekt zamkniętej pracy i już nic z tym nie zrobimy.”
W jego słowach słychać przekonanie, że teatr jest dialogiem – wymianą której nie da się odtworzyć w innym medium.
„To widz napędza nas, to my chcemy zaskoczyć widza, to my pracujemy na to, co się ma wydarzyć na widowni.”
„Lubię, kocham teatr… teatr jest takim miejscem niesamowitej wymiany energetycznej.”

Najnowsze komentarze