Maski, kusze i zamknięte drzwi. „13 dni do wakacji” przeraził widzów. Dlaczego ?
przez Klaudia Smyk
·
Opublikowane
· Zaktualizowane
Warszawska premiera i seans w gdańskim bunkrze – film Bartosza M. Kowalskiego „13 dni do wakacji” miał swoje wyjątkowe pierwsze pokazy. Już od 8 sierpnia można go oglądać w kinach w całej Polsce.
W czwartek w warszawskim kinie odbył się oficjalny pokaz premierowy horroru „13 dni do wakacji” – pierwszego polskiego home invasion thrilleru, który rozgrywa się wewnątrz inteligentnego domu. W wydarzeniu udział wzięli twórcy filmu, dziennikarze oraz liczni goście ze świata kultury i mediów.
Na czerwonym dywanie pojawiła się cała obsada, m.in. Katarzyna Gałązka, Antek Sztaba, Teodor Koziar, Julia Mika, Nicole Bogdanowicz, Hubert Łapacz, Borys Otawa, Olga Rayska i Bartek Deklewa. Wieczór poprowadził Łukasz Muszyński, redaktor naczelny portalu Filmweb.
– To nie jest kolejny slasher. To film o lęku, który znamy z życia – o przemocy, która może czaić się za rogiem, w sąsiedztwie, w domu – mówił reżyser i współscenarzysta Bartosz M. Kowalski.
Obsada filmu / fot. Next Film
Dzień wcześniej, 7 sierpniawidzowie Octopus Film Festival w Gdańsku uczestniczyli w seansie specjalnym filmu – w nieczynnych bunkrach na terenie stoczni. Projekcji towarzyszyły elementy immersyjne: tajemnicza zamaskowana postać pojawiła się wśród publiczności, a przestrzeń zaaranżowano tak, by widz poczuł się jak uwięziony bohater filmu.
Człowiek z maską / fot. Next FilmAntoni Sztaba/ fot. Next FilmNicole Bogdanowicz / fot. Next Film
Nazywam się Klaudia. Studiuje dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Interesuje się social media, recenzowaniem książek oraz filmem.
Najnowsze komentarze