Małgorzata Socha zachwyciła w nowym filmie. To pozycja dla całej rodziny
16 grudnia na uroczystej przedpremierze zaprezentowano po raz pierwszy film familijny „Psoty”.
Jest to familijna opowieść o wyjątkowej więzi między odważną dziewczynką a psem ze schroniska o imieniu Sprytek, który wywraca świat jej oraz jej rodziny do góry nogami. W obsadzie znalazły się znane wszystkim nazwiska – Małgorzata Socha oraz Borys Szyc, a w rolę głównej młodej bohaterki wciela się Aleksandra Zagrodzka.

Za kulisami
Przed seansem główne aktorki zdradziły kulisy powstawania filmu. Małgorzata Socha opowiedziała m.in. o swoich doświadczeniach na planie z młodą aktorką i o tym, jak wygląda taka współpraca.

„Jak zobaczyłam Olę na castingu, to moje serce zabiło mocniej. Od razu wiedziałam, że to jest ta dziewczynka.”
„I to, tak jak ktoś mnie pytał, to trudno jest grać z dzieckiem. A Ola właśnie na tym to polega, że Ola jest dzieckiem, ale ma niesamowitą świadomość, taką intuicję, a to życie. Więc z nią się nie pracowało, jakby z dzieckiem.”
Aktorka z uznaniem mówiła o determinacji i obowiązkach młodej gwiazdy:
„Ja byłam świadkiem tego, jak Ola po dwunastogodzinnych dniach na planie szła do hotelu, odrabiała lekcje. Łączyła się z nauczycielami. Dostawała egzaminy, bo to był taki najgorętszy moment w szkole. (…) Ale była dzielna. I naprawdę ja patrzyłam na nią z podziwem.”
Aktor na czterech łapach
Jedną z głównych postaci filmu jest pies. Aleksandra przyznała, że początkowo towarzyszyły jej obawy o tym jak jej współpraca ze zwierzęciem będzie wyglądać, jednak szybko zostały rozwiane.
„Na samym początku, nie ukrywam, miałam lekką obawę, czy na pewno damy radę, czy super wypadniemy przed kamerą razem ze Sprytkiem. No ale na szczęście po kilku dłuższych treningach powoli ja zaczęłam łapać taką więź ze Sprytkiem. No i coraz bardziej się po prostu z nim zakochiwałam.”
„Naprawdę poczułam z nim taką więź, że na samym końcu filmu aż trudno było mi się z nim rozstać.”
Niedługo w kinach
Premiera kinowa zaplanowana jest na 16 stycznia 2026 roku.
„Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić, a wy, rodzice, też wyciągniecie z tego dużo nauki dla siebie, bo to jest taka fajna, mądra historia dla każdego. I dla małego, i dla dużego” – mówi Małgorzata Socha.

Najnowsze komentarze