W piątek 8 sierpnia 2025 r. dziennikarz Patryk Słowik z Wirtualnej Polski poinformował w serwisie X (dawny Twitter), że restauracja U Fukiera, należąca do Magdy Gessler, miała otrzymać dotację w wysokości 477 900 zł z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), na rozwinięcie działalności cateringowej w województwach mazowieckim, podlaskim i warmińsko-mazurskim.
scena z: Magda Gessler, fot. Baranowski/AKPA
Doniesienia spotkały się z krytyką m.in. dlatego, że w ramach KPO przyznano dotacje na cele kontrowersyjne, jak jachty dla pizzeri, sauny dla restouracji.
Już 10 sierpnia Gessler opublikowała stanowisko w mediach społecznościowych: „Nie dostałam na Fukiera ani złotówki”. Podkreśliła, że złożyła wniosek, ale zgodnie z zasadami KPO środki przyznawane są w formie refundacji — czyli dopiero po poniesieniu kosztów i ich rozliczeniu dokumentami. Do tej pory restauracja nie rozliczyła ani złotówki.
W czasie covidu restauracja „U Fukiera” według zarządzeń rządu i ówcześnie panujących zasad musiała być zamknięta. Obowiązywały nas OGROMNE koszty utrzymania restauracji – wypłaty dla pracowników, czynsz najmu, itd. A co najważniejsze – mimo to, NIE zwolniliśmy ani jednego pracownika!!!!! Dostosowaliśmy się pokornie do panujących wówczas restrykcyjnych norm. Było bardzo ciężko, ale po 30 latach nie chcieliśmy stracić Fukiera gdzie pracowało ponad 30 osób!!! W związku z tym nie mogąc prowadzić restauracji postawiliśmy na rozwój dodatkowej działalności, jedynej możliwej w tym czasie – działalności wysyłkowej i cateringowej. – pisała Gessler
Środki z KPO mają wspomagać podmioty w trudnej sytuacji. Dotacja polega na tym że najpierw trzeba wydać własne pieniądze, a następnie przedstawić szczegółowe rachunki, które są rozliczane po weryfikacji wydatków i ich zgodności z przeznaczeniem. Do dzisiaj restauracja „U Fukiera” nie rozliczyła jeszcze nawet 1 złotówki z KPO, mimo znacznych poniesionych kosztów. Szkoda, że zostałam wciągnięta w oko politycznego cyklonu, mimo że w żaden sposób nie naruszyłam prawa! Kolejny raz obcinacie komuś głowę nie posiadając pełnej wiedzy w temacie. – pisała Gessler
Rzeczywistość, jak twierdzi sama restauratorka, jest taka, że pieniądze formalnie przyznano, ale faktyczne środki jeszcze nie wpłynęły.