Luka od Andziaks zdradza nietypowy sposób na zajście w ciążę
Influencerzy potrafią zaskoczyć nie tylko kolejnym vlogiem z wakacji czy luksusowym zakupem, ale też… poradą życiową. Tym razem błysnął Łukasz „Luka” Trochonowicz – znany głównie jako mąż Andziaks – który podczas sesji Q&A postanowił podzielić się z widzami przemyśleniami na temat… powiększania rodziny. I choć zaczęło się dość klasycznie, szybko pojawił się twist rodem z 2026 roku: „Zapytajcie ChatGPT”.

Plan na dziecko? Najlepiej wygenerowany
Luka i Andziaks od lat należą do czołówki polskiego świata influencerskiego. Są razem już ponad dekadę, wychowują prawie sześcioletnią Charlotte, a niedawno na świecie pojawił się ich syn Franco. Para nieraz wspominała, że marzy o dużej rodzinie, choć ich styl rodzicielstwa regularnie wywołuje dyskusje w internecie.
Tym razem to Luka postanowił wejść w rolę doradcy. Podczas Q&A ktoś zapytał go, jak pomóc partnerce zajść w ciążę. Odpowiedź zaczęła się rozsądnie – od sugestii wizyty u lekarza. Potem jednak influencer dorzucił rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w erę sztucznej inteligencji.
Według Luki warto po prostu… poprosić ChatGPT o plan działania.
„Macie ChatGPT? Napiszcie: Czacie, napisz mi cały plan. Jestem bardzo zmotywowany, żeby moja żona albo partnerka zaszła w ciążę”.
Influencer przekonywał, że sztuczna inteligencja może podpowiedzieć wszystko: od snu i suplementacji po to, co szkodzi plemnikom i jak poprawić ich ruchliwość. Oczywiście – jak zaznaczył – lekarza to nie zastąpi, ale może być dobrą bazą wiedzy.
Misja: zdrowy styl życia (i luźniejsze bokserki)
Luka zdradził też kilka własnych „patentów” na poprawę męskiej płodności. Wśród nich znalazły się dość klasyczne wskazówki:
- dbanie o sen,
- zdrowa dieta,
- ograniczenie używek,
- unikanie przegrzewania okolic… strategicznych.
Ten ostatni punkt potraktował szczególnie poważnie.
„Wszystkie gacie wymieniłem na takie szerokie. Teraz mam wszystkie takie po tacie – i mega fajnie”.
Influencer przyznał też, że nie nosi telefonu w kieszeni spodni i nie trzyma laptopa na kolanach, bo według niego może to wpływać na jakość plemników.

Sen albo… katastrofa?
Najbardziej stanowczy był jednak w kwestii snu. Zdaniem Luki brak odpowiedniej regeneracji to poważny problem zdrowotny.
Gdy ktoś zapytał go, co zrobić przy pracy zmianowej, odpowiedział dość bezpośrednio: jeśli trzeba – po prostu kłaść się spać wcześniej, nawet o 20. Nie wszyscy internauci byli zachwyceni tak prostym rozwiązaniem.
Padło też stwierdzenie, które wzbudziło spore emocje – influencer zasugerował, że chroniczny brak snu może prowadzić nawet do poważnych chorób, co część widzów uznała za przesadę.
ZOBACZ TAKŻE: Lil Masti została mamą po raz drugi
A co z alkoholem?
Na liście rzeczy do ograniczenia znalazł się również alkohol. Luka przyznał, że nawet pozornie niewielka ilość może być przeszkodą, jeśli ktoś poważnie myśli o powiększeniu rodziny.
„Trzy piwka dziennie przy telewizorze – to niby niedużo. Ale jeśli chcesz mieć dziecko, to poświęć te wszystkie małe pierdoły”.
ChatGPT jako doradca od życia?
Cała wypowiedź Luki wywołała w sieci mieszane reakcje. Jedni docenili promowanie zdrowego stylu życia, inni uznali, że influencer trochę zbyt lekko rozdaje medyczne rady.
Jedno jest pewne: sztuczna inteligencja coraz częściej trafia do codziennych rozmów – nawet tych o tak poważnych tematach jak planowanie rodziny.
Czy faktycznie warto pytać ChatGPT o plan na dziecko?
Cóż… Luka twierdzi, że nie zaszkodzi spróbować. Lekarza jednak wciąż lepiej mieć pod ręką.



