Kubicka i Baron po rozwodzie. Zaskoczyli wszystkich
Rozwód Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona przez wiele miesięcy był jednym z najgłośniejszych tematów w polskim show-biznesie. Media uważnie śledziły każdy etap ich rozstania, a kolejne doniesienia tylko podsycały zainteresowanie opinii publicznej. Teraz wszystko jest już jasne. Po drugiej rozprawie sądowej modelka oficjalnie potwierdziła, że ich małżeństwo dobiegło końca.

Druga rozprawa rozwodowa przyciągnęła uwagę mediów
W poniedziałek 16 marca Sandra Kubicka i Aleksander Baron ponownie pojawili się w sądzie, aby sfinalizować formalności związane z rozwodem. Już od wczesnych godzin porannych przed budynkiem można było zauważyć wzmożone zainteresowanie dziennikarzy i fotoreporterów.
Na miejscu pojawili się nie tylko byli partnerzy, ale także ich prawnicy oraz osoby z najbliższego otoczenia. Baron przyjechał w towarzystwie ochroniarza, natomiast Kubickiej towarzyszyła adwokatka. Atmosfera od początku była napięta, a obecność mediów wyraźnie nie spodobała się modelce. Według relacji świadków miała nawet zwrócić się do ochrony z prośbą o wyprowadzenie jednego z dziennikarzy z budynku sądu.

Emocje na korytarzu sądowym
Rozprawa przebiegała w kilku etapach. Po krótkim rozpoczęciu posiedzenia strony opuściły salę na przerwę, po której ponownie spotkały się z sędzią. W trakcie rozprawy zeznawali nie tylko Sandra Kubicka i Aleksander Baron, lecz także świadkowie z ich otoczenia.
Całość trwała znacznie dłużej niż pierwsze spotkanie w sądzie. Po ponad dwóch godzinach negocjacji wszyscy uczestnicy opuścili salę rozpraw.
I właśnie wtedy doszło do sytuacji, która zaskoczyła obserwatorów.
Nieoczekiwany gest po rozprawie
Po wyjściu z sali sądowej Sandra Kubicka i Baron wykonali gest, którego niewielu się spodziewało. Byli małżonkowie przytulili się na korytarzu sądu, co wielu osobom zasugerowało, że mimo trudnych doświadczeń postanowili zakończyć sprawę w spokojniejszej atmosferze.
Modelka nie ukrywała też dobrego humoru. W rozmowie z dziennikarzami miała krótko podsumować całą sytuację słowami:
Już po wszystkim. Jestem wolna

Komentarz w mediach społecznościowych
Sandra Kubicka bardzo szybko odniosła się do całej sprawy również w internecie. Na swoim profilu na Instagramie zamieściła relację, w której wprost skomentowała zakończenie rozwodu.
„Już po wszystkim. Koniec cyrków” – napisała modelka, podsumowując w ten sposób burzliwy okres w swoim życiu.
ZOBACZ TAKŻE: Michał i Pola Wiśniewscy: Kryzys w małżeństwie czy plotki?
Historia rozstania Kubickiej i Barona
Problemy w związku pary zaczęły pojawiać się już w 2024 roku. W grudniu tamtego roku Sandra Kubicka po raz pierwszy złożyła pozew rozwodowy. Niedługo później zdecydowała się jednak go wycofać. Media spekulowały wtedy, że para próbuje jeszcze ratować relację, między innymi ze względu na ich syna Leonarda.
Ostatecznie próby odbudowania związku nie przyniosły rezultatu. Pod koniec 2025 roku modelka ponownie złożyła pozew rozwodowy i sprawa wróciła na wokandę.
Pierwsza rozprawa trwała zaledwie kilkanaście minut
Pierwsze spotkanie byłych partnerów w sądzie odbyło się 25 lutego 2026 roku. Rozprawa trwała jedynie około 15 minut i miała głównie charakter organizacyjny. Nie zabrakło jednak emocji.
Według relacji mediów na korytarzu sądowym doszło do napiętej wymiany zdań. W pewnym momencie Baron miał powiedzieć do byłej partnerki:
Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą
Już wtedy było jasne, że konieczne będzie kolejne posiedzenie sądu.
Koniec głośnej sprawy rozwodowej
Druga rozprawa zakończyła się definitywnie. Po wielu miesiącach spekulacji i medialnych doniesień Sandra Kubicka i Aleksander Baron oficjalnie zakończyli swoje małżeństwo.
Choć ich relacja przez długi czas budziła ogromne emocje wśród fanów i mediów, wszystko wskazuje na to, że oboje chcą teraz zamknąć ten rozdział życia i skupić się na przyszłości.


