Kożuchowska szczerze o zwątpieniu w karierę i przełomowej roli w serialu „Aniela”
Małgorzata Kożuchowska od lat zachwyca widzów swoimi kreacjami aktorskimi. Jednak nawet tak doświadczona artystka napotkała na trudny moment w swojej karierze. Kryzys zawodowy sprawił, że zaczęła wątpić w sens dalszego uprawiania aktorstwa. Wszystko zmieniło się dzięki najnowszej produkcji Netflixa – serialowi „Aniela”, w którym Kożuchowska wciela się w główną rolę.

Małgorzata Kożuchowska / MW Media
Kryzys zawodowy, który przyszedł niespodziewanie
Choć aktorka ma na swoim koncie liczne role w filmach, serialach i reklamach, to nie każde doświadczenie w branży było pozytywne. W rozmowie w podcaście „WojewódzkiKędzierski” Kożuchowska przyznała, że zaczęła tracić wiarę w swoją przyszłość w zawodzie.
„Myślałam, że nic ciekawego już mnie nie spotka, że się starzeję, że może przestałam być interesująca dla tych, którzy decydują o obsadach” – zwierzyła się.
Powrót na pierwszy plan dzięki „Anieli”
Przełom nastąpił dzięki nowej produkcji Netflixa. Serial „Aniela” postawił przed aktorką ogromne wyzwanie – główna rola wiązała się z wielką odpowiedzialnością i presją. Początkowo miała wątpliwości, czy uda jej się sprostać oczekiwaniom. Jednak zaangażowanie ekipy i pasja, którą odnalazła na planie, sprawiły, że odzyskała wiarę w swoje możliwości.
Obawy i trudne doświadczenia z przeszłości
Kożuchowska nie ukrywa, że w swojej karierze zetknęła się z sytuacjami, które pozostawiły w niej ślad.
„Miałam wcześniej doświadczenia, kiedy wystawiano mnie na bycie frontmanem bez zabezpieczenia zaplecza. To było dla mnie trudne i bardzo mnie zniechęciło” – wyznała. Jednak teraz, dzięki „Anieli”, ma poczucie, że znów znalazła się we właściwym miejscu.

Małgorzata Kożuchowska / Instagram

