Justyna Steczkowska wróciła wspomnieniami do śmierci mamy: „To był piękny koniec pięknego życia”
Justyna Steczkowska wraca pamięcią do najtrudniejszych chwil w swoim życiu – momentu pożegnania z mamą. W szczerym wywiadzie opowiedziała, jak wyglądały ostatnie dni Danuty Steczkowskiej oraz jakie słowa wypowiedziała przy jej łóżku. To wyznanie wzruszy każdego.

Justyna Steczkowska / AKPA
Ostatnie chwile pełne miłości
Danuta Steczkowska odeszła w listopadzie 2020 roku, otoczona rodziną i miłością. Ostatnie lata życia spędziła pod opieką Justyny Steczkowskiej, w jej domu. Po ciężkim wylewie wymagała stałej troski. Wokalistka podjęła decyzję, by nie oddawać mamy do domu opieki.
Nie wyobrażałam sobie, że zawożę ją do jakiegoś miejsca. Dom, w którym jest miłość, to największy dar, jaki można komuś dać – mówiła artystka.
Opisała ostatnie chwile przy łóżku mamy jako moment głęboko emocjonalny, ale i pełen duchowego spokoju.
Trzymałam ją za rękę i mówiłam: „Miałaś dobre życie. Byłaś wspaniałą mamą. Leć, moja kochana” – wspominała ze łzami w oczach.
Śmierć to nie koniec
Steczkowska nie ukrywa, że nie odczuwa lęku przed śmiercią. Wszystko przez doświadczenie śmierci klinicznej w dzieciństwie, po wypadku na rowerze. –
Dla mnie śmierć to nie koniec, tylko przejście. Drzwi do innego świata. Od tamtej chwili bardziej ciekawi mnie, co jest dalej, niż przeraża – wyznała.
To właśnie ta perspektywa pozwoliła jej spojrzeć na odejście mamy nie tylko jako na stratę, ale również jako moment przejścia do innego wymiaru.
Dusza uwalnia się z ciała, które choć piękne, jest ograniczeniem. Prawdziwa wolność zaczyna się dopiero po śmierci – mówiła.
Wzruszające wspomnienia
W programie „Dzień dobry TVN” Justyna wspominała szczególny moment, który poruszył ją do głębi.
Zaczęłam śpiewać i nagle… mama zaśpiewała ze mną. To był fragment, jedno zdanie, ale pokazało, że nadal z nami była, świadoma, obecna. Zalałam się łzami – opowiadała drżącym głosem.
Śmierć mamy wciąż jest dla niej bolesnym wspomnieniem, ale także źródłem siły.
Chciałabym odejść tak jak ona – spokojnie, wśród ludzi, którzy mnie kochają. To był piękny koniec pięknego życia – podkreśla.

justynasteczkowska / Instagram

Najnowsze komentarze