Jakie podejście do macierzyństwa ma Ewa Chodakowska? „Nigdy nie poczuję się wystarczająco dobrą matką”
Ewa Chodakowska, od lat związana z branżą fitness, poruszyła w swoich mediach społecznościowych bardzo osobisty temat. W szczerym wpisie opowiedziała o podejściu do macierzyństwa, jedocześnie wspominając swoją mamę, której historia miała znaczący wpływ na jej decyzję.

Podejście do macierzyństwa
Ewa Chodakowska od 2013 roku jest żoną Lefterisa Kavoukisa. Choć są razem od wielu lat, nie mają dzieci. Trenerka postanowiła otwarcie opowiedzieć o swoim podejście do macierzyństwa. W szczerym wpisie w mediach społecznościowych opowiedziała o trudnych doświadczeniach swojej mamy, która przeżyła śmierć kliniczną w trakcie pierwszej ciąży. To wydarzenie miało duży wpływ na jej decyzję.
Moja mama przeszła śmierć kliniczną podczas pierwszej ciąży. Tę ciążę straciła, a jej serce przestało bić na 4,5 minuty. Moja mama bardzo długo dochodziła do siebie – przyznała

Trenerka szczerze przyznała, że jej mama zawsze stawiała na pierwszym miejscu potrzeby innych, a nie swoje. Chodakowska postanowiła nie kierować się tym samym w życiu.
Widziałam, jak spełnia marzenia nas wszystkich, tylko nie swoje. Kiedy pytałam, czego chce, o czym marzy, zawsze odpowiadała: „chcę zrobić coś dla ciebie”. Moja mama nie miała swoich marzeń. Bezwarunkowo kochała nas wszystkich, czwórkę swoich dzieci. Zawsze była cierpliwa, wyrozumiała, pomocna, oddana. Zawsze gotowa, żeby być. Była wszystkim dla nas wszystkich i była bardzo zmęczona, ale nigdy nie narzekała, nigdy nie chorowała, a obiad jadła zawsze na końcu – wyznała

Jednocześnie Chodakowska zareagowała na hejt, z którym zmaga się na codzień ze względu na swoje podejście do macierzyństwa. Pamiętajmy, że nie każda kobieta pragnie być mamą.
Wychodząc z domu, wiedziałam, że nie potrafię oddać się tak bez reszty, jak ona. Wiedziałam, że nie jestem gotowa na takie poświęcenie. Wiedziałam, że nigdy nie poczuję się wystarczająco dobrą matką. Za tymi słowami nie stoi lenistwo. Stoi strach i ogromny szacunek do matki, najwyższy, więc kiedy dzisiaj czytam, że zarzucam matkom lenistwo, to muszę temu głośno zaprzeczyć – podsumowała


Najnowsze komentarze