„Ja też myślałam, że mnie to nie dotyczy”. Aktorka walczy z chorobą i apeluje do kobiet
Monika Pikuła podzieliła się z fanami osobistym wyznaniem. Aktorka poinformowała, że przechodzi leczenie i zaapelowała o regularne badania. „Sprawdzaj i reaguj. Daj sobie szansę” – napisała.

Monika Pikuła pokazała zdjęcie ze szpitala
Monika Pikuła, znana publiczności z ról teatralnych, filmowych i serialowych, zdecydowała się opowiedzieć w mediach społecznościowych o trudnym momencie swojego życia. Na początku września aktorka opublikowała zdjęcie ze szpitalnego łóżka. Nie zdradziła wówczas, z jaką dokładnie chorobą się mierzy, ale zaapelowała do swoich obserwatorów, by nie odkładali badań profilaktycznych.
Badacie się? Kontrolujecie? Dbacie o siebie? Dziewczyny i chłopaki! Telefony w dłoń i czas umówić się na wizytę kontrolną
Pisała. Aktorka podkreślała, że sama przez długi czas była przekonana, że poważna choroba jej nie dotyczy.
Ja też byłam pewna, że to mnie nie dotyczy. A jednak…
Wyznała, zachęcając internautów do reagowania i troski o własne zdrowie. Na fotografii ze szpitala można było zobaczyć, że Pikuła otrzymuje kroplówkę. Uwagę zwracały również rękawice chłodzące, stosowane przy niektórych rodzajach chemioterapii w celu ograniczenia wybranych działań niepożądanych leczenia.

„Walczę z Predatorem”. Aktorka mówi o profilaktyce raka piersi
W październiku, który jest na świecie okresem szczególnej uwagi poświęcanej świadomości raka piersi, Monika Pikuła opublikowała kolejne osobiste przesłanie. Tym razem pokazała zdjęcie wykonane jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. Aktorka w charakterystycznym dla siebie, bezpośrednim i pełnym humoru stylu zachęcała obserwatorów do badań piersi.
Piersi, cycki, bimbały, bufet, zderzaki itd. Jest październik, a październik jest o tym, aby je badać. Pomacaj się. Zrób USG. Mammografię. Dbaj o siebie
Napisała. Pikuła ujawniła również, że jest w trakcie leczenia i straciła włosy. Swoją sytuację określiła żartobliwie jako walkę z „Predatorem”.
Dziś jestem łysa. I co tam! Walczę z Predatorem i liczę, że tę walkę wygram. Mam szansę, bo w porę zrobiłam badania. Zrób i Ty!
Zaapelowała. Aktorka przypomniała także, że rak piersi może dotyczyć również mężczyzn, choć występuje u nich zdecydowanie rzadziej.

„Kosmitka bez charakteryzacji”. Monika Pikuła pokazała się bez włosów
Kilka dni później Pikuła opublikowała kolejne zdjęcie. Tym razem pokazała się bez włosów, odsłaniając wygląd, który stał się jednym z widocznych skutków prowadzonego leczenia. Aktorka nie zrezygnowała jednak ze swojego poczucia humoru.
Bez filtra o poranku. Sauté. Kosmitka bez charakteryzacji. Gotowa do roli w science fiction
Napisała. Wspomniała również o nietypowym komplemencie, który usłyszała:
Masz ładny kształt czaszki
Jej publikacje spotkały się z dużym odzewem. W komentarzach pojawiły się słowa wsparcia oraz wiadomości od osób, które również mierzą się z chorobą. Monika Pikuła, mimo trudnego czasu, konsekwentnie wykorzystuje swoje zasięgi, by przypominać o znaczeniu profilaktyki i zachęcać swoich obserwatorów do dbania o zdrowie.





