Historia miłości Barbary Garstki : „Tak” powiedziane na szczycie świata
Wśród górskich szczytów, gdzie powietrze jest rześkie, a widoki zapierają dech w piersiach, rozegrała się wyjątkowa historia miłości. Basia Garstka podzieliła się z nami niezwykłymi chwilami, które doprowadziły ją do powiedzenia „tak”.

Kim jest Barbara Garstka?
Basia Garstka to polska aktorka teatralna i filmowa, znana z takich produkcji jak „Teściowie”, „Listy do M. 3” czy „Wszyscy moi przyjaciele nie żyją”. Oprócz aktorstwa Basia jest również utalentowaną skrzypaczką i wokalistką.
Poza aktorstwem Basia angażuje się w projekty muzyczne, co świadczy o jej wszechstronności artystycznej.
Jedną z bardziej rozpoznawalnych ról Basi jest postać Beatki w serialu „Papiery na szczęście”.
Basia stworzyła monodram poświęcony Elżbiecie Czyżewskiej, polskiej aktorce z lat 60.
WYWIAD Z BARBARĄ GARSTKA ORAZ KAROLEM PUCIATYM
Czy moglibyście opowiedzieć, jak się poznaliście ? Gdzie to było i kiedy?
Jak to w życiu bywa poznaliśmy się w bardzo trudnym momencie życia dla mnie i dla Karola. Ja byłam po premierze swojego monodramu – co wyssało ze mnie wszystkie moce oraz po bardzo przykrych doświadczeniach w relacji tak i Karol. Wyjechałam odpocząć do siostry nad morze. Wtedy dostałam telefon z Teatru Jaracza w Łodzi, czy przyjadę zagrać ponownie Konstancję w „Amadeuszu”, który został przeniesiony z Desek Teatru Dramatycznego w Warszawie do Łodzi. Pomyślałam: „jeszcze mnie tam nie było” (śmiech). Ale oczywiście nie odmówiłam tej sztuki, zwłaszcza że jest to jedna z moich ukochanych. Pojechałam tam na próby z smutną nadzieją, że pozbieram siły duch i zmienię otoczenie. Po miesiącu tego samego wieczoru miałam już z Karolem winę! A poznaliśmy się już w pracy w Teatrze i od razu przysłowiową strzałą Amora wystrzeliła.❤️
Czy łatwo jest łączyć życie prywatne z zawodowym w Waszej branży? Jak wygląda to u was?
Myślę, że bardzo trudno, ale wyznaję zasadę „dla chcącego nic trudnego”. Jeśli wie się czego się chce idba się o swoje relacje i wartości, to żadna trudność nie jest do nieprzezwyciężenia, niepokonania. Ja bardzo lubię aktorów! Cieszę się, że mój już (śmiech) narzeczony jest aktorem i rozumie nasze życie na walizkach, często w roli nieustannie. Cieszę się, że możemy razem uczestniczyć w próbach.

Czy zdarza się Wam wzajemnie konsultować swoje role?
Tak, oczywiście. Ja lubię rozmawiać o pracy 🙂 Często sobie opowiadamy, co mamy do zagrania, jak byśmy chcieli, by to wyglądało. Bardzo liczę się z Karola zdaniem, a on z moim!
Jakie wspólne chwile cenicie w sobie najbardziej?
Tak naprawdę jesteśmy ciągle siebie głodni. Cieszę się, że nareszcie mam partnera, z którym mogę spędzać każdą chwilę. Mogę z nim zaplanować wakacje, Święta, spotkania … wszystkie chwile są dla nas ważne.
Czy macie wspólne rytuały, które pomagają Wam zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym?
Wspólne podróże, gotowanie, spędzanie czasu z rodziną czy z przyjaciółmi, wychodzenie do kina i celebrowanie życia ! To jest po prostu nasze ! Razem lubimy przygody .
Czy trudno jest chronić prywatność w świecie show-biznesu?
Zależy w jakim stopniu show-biznes wpływa na człowieka . Potrafimy zadbać o prywatność i to co ma pozostać tylko dla Nas z pewnością pozostaje.
Co najbardziej cenisz w Karolu jako partnerze? A co Karol w Basi?
Barbara : Cenię w nim to, że jest zdecydowany, opiekuńczy i bardzo mnie docenia ! Wierzy we mnie, ale najbardziej cenię to, że daje mi poczucie bezpieczeństwa, którego nie miałam wcześniej. Potrafi mnie zaskoczyć . Przynosi kawkę do łóżka i piecze z troski o moje zdrowie chleb bezglutenowy 🙂 jest cudownym partnerem . Wymarzonym.
Karol : W Basi cenie jej niesamowitą energie, upór w dążeniu do celów, siłę ! „Czystość intencji”i jej entuzjazm z jakim idzie przez życie . Jej śmiech jest moim najlepszym lekarstwem i wzrok o poranku, który powoduje, że którą nogą bym nie wstał to mimo wszystko będzie to dobry dzień. Dzięki niej zrozumiałem co oznacza „bycie razem„.

Czy Wasze osobowości wzajemnie się uzupełniają, czy raczej jesteście podobni?
Z pewnością się uzupełniamy. Raz nawet dla żartu rzuciłam hasło „jesteśmy jak Pinky i Mózg”. Ja lubie organizować wszystko i planować. Karol jest bardzo zadaniowy i chętnie realizuje moje pomysły . Przy tym wszystkim mamy podobne wesołe usposobienie i jesteśmy towarzyscy. Basia to żywioł ognia, a Karol Ziemia . Totalnie potrafi gasić moje pożary.
Jak spędzacie razem czas, kiedy nie jesteście zajęci pracą na planie?
Uwielbiamy spędzać czas w naszym mieszkaniu . Z utęsknieniem czekamy zawsze na ten moment kiedy możemy razem usiąść na kanapie i oglądać film. Również tzw. „randki” . Wspólne wyjścia, wycieczki, a nawet kiszenie ogórków ( śmiech ), wspólne gotowanie !
Czy jest jakieś szczególne wydarzenie, które wspominacie jako kluczowy moment w Waszym związku?
Gdy poznałam Karola w Teatrze Jaracza po 2 pierwszych randkach pojechał po swoje siostrzenice do Białegostoku miał się nimi zająć w czasie majówki . Postanowił je przywieźć na nasze próby do Teatru. Ja czekałam już całą w motylkach i podekscytowana na jego powrót i tak raz wstałam, biegnąc na próbę Amadeusza kątem oka zobaczyłam, ze Karol wrócił i stoi z kolegami w palarni teatru tak się zawstydziłam i zestresowałam, że zaczęłam biec by mnie nikt nie zauważył … ale niestety Karol zauważył biegnącą Barbarę i wybiegł za mną by się przywitać i powiedział : „stęskniłem się za Tobą Basiu”.
Było to tak szczere i tak mi się to spodobało, to wtedy poczuliśmy oboje, że między nami jest już więź .Ale również pierwszy pocałunek kiedy Basia wzięła sprawy w swoje ręce !
Karol odwiózł mnie do mieszkania i chciał szybko wracać do siebie gdzie spały już jego siostrzenice … ja pomyślałam, że go tak po prostu nie wypuszczę i zaczęłam odliczać „raz …. dwa…..”Karol krzyknął „trzy! I co mam już sobie iść ?!”Na co Ja odpowiedziałam „nie ! Masz mnie pocałować i po prostu go pocałowałam”To było porażające zderzenie ( śmiech ) dobrze że siedziałam ( śmiech), ale widziałam, że Karol wychodzi ode mnie z mieszkania slalomem.
Czy mogłabyś opowiedzieć, jak wyglądały Wasze zaręczyny? Czy był to spontaniczny moment, czy Karol zaplanował coś wyjątkowego?
To możnaby książkę o tym wydarzeniu napisać, a z pewnością chociaż parę rozdziałów . Zaplanował to wcześniej . Pojechał do rodzinnego domu po zaręczynowy pierścionek swojej mamy! Wymyślił historię, że oświadczy się na szczycie wręczając mi jajko niespodziankę ! Jajko było wręcz chirurgicznie zamknięte , więc byłam zaskoczona że w środku jest pierścionek! Jak on to zapakował?! To była magiczna chwila! Odważna ! Wzruszająca oczywiście, ale też zabawna, bo ja czułam że muszę na ten szczyt wejść( śmiech), że tam czeka na mnie nagroda ! A był , to dzień przed moimi urodzinami . …
Jak się czułaś, gdy Karol poprosił Cię o rękę? Czy była to dla Ciebie niespodzianka?
Byłam totalnie zszokowana . Była sytuacja taka, że ja ten pierścionek zobaczyłam w jego torbie w mieszkaniu, gdy wyjmowałam jego ubrania do prania po powrocie z Łodzi .Ale aż się przestraszyłam i nie chcąc zapeszać nikomu o tym nawet nie pisnęłam . Przeczułam, że to mój zaręczynowy i nadejdzie niebawem ten moment ! Dlatego tak bardzo chciałam wyjść na ten szczyt, choć byłam taka zmęczona ( śmiech ) Ale gdy Karol wyciągnął czekoladowe jajko … to totalnie mnie zmylił . I pomyślałam- pewnie nie teraz … zaczęliśmy jeść czekoladę i ta zabawka w środku zawsze przecież jest do skręcenia . Oddałam ją Karolowi, a on mówi mi, że to moje, gdy tam zaglądnęłam odjęło mi mowę i tak patrzyliśmy na siebie dobrych parę chwil . Na tym szczycie . W deszczyku 🙂 ja założyłam szybko pierścionek … 💍

Czy miejsce, które Karol wybrał na zaręczyny, było dla Was symboliczne? Jaką miało dla Was znaczenie?
Basia : Miejsce na zaręczyny było znaczące oczywiście . Ja nigdy wcześniej nie byłam na Sarniej Skale.Karol często wychodził tam z przyjaciółmi . Kojarzyło mu się to z męskimi fajnymi wypadami .
Karol : Wiele pięknych wspomnień wiąże się z tym miejscem. Pięknych ze względu na przyjaźnie . Był też taki moment rok temu, gdy była brzydka pogoda. Stałem i patrzyłem w stronę Giewontu z sarniej i na krótką chwilę słońce przedarło się przez skały i na moment przerzedziły się chmury . Zadałem sobie wtedy pytanie ,, Czy będzie kiedyś dobrze w moim życiu?czy zasłużyłem na szczęście” …i po roku, w tym samym miejscu stałem już ze swoim szczęściem.
Basia: Wyszło znakomicie i jestem z niego bardzo dumna, że tak fajnie to wymyślił. Ach cudownie.
Jak zareagowali Wasi najbliżsi, gdy dowiedzieli się o zaręczynach? Czy ktoś był w to wydarzenie zaangażowany?
Oczywiście rodzina Karola, która zgodziła się na to bym odziedziczyła po mamie pierścionek , który ma z 40 lat. Wiedzieli, że Karol ma takie zamiary. Nasi znajomi -Rodzina ( śmiech) płakali ze szczęścia i oczywiście cieszyli się razem z nami. Telefony dzwoniły cały wieczór i pojawiały się masowo lajki na instagramie, bo po zejściu ze szczytu nie wytrzymałam i pochwaliłam się nowina ! Wszyscy na to czekali każdy czuł że to nastąpi. My po prostu byliśmy sobie pisani !




Najnowsze komentarze