Grzegorz Daukszewicz ma znanych przodków. Jego historia rodzinna sięga XIX wieku
Grzegorz Daukszewicz to gwiazda „Na dobre i na złe”, a teraz mogliśmy go oglądać w filmie „Uwierz w Mikołaja 2”. Ma po kim dziedziczyć talent aktorski i zamiłowanie do tego zawodu.
Aktor wziął udział w spotkaniu w kawiarni Szczęśliwa siódemka w Pruszkowie, gdzie pracują osoby niepełnosprawne. Doskonale sprawdzają się w tym miejscu. Współorganizatorem wydarzenia była Fundacja Dobre Słowo i rozmowę z aktorem prowadziła prezes Aldona Wleklak.
W trakcie tych spotkań zaproszenie przyjęło już kilkanaście gwiazd. Zawsze zaczyna się ono od tego ile dany artysta pamiętał o swoich przodkach. Grzegorz Daukszewicz mimo, że nie poznał swoich dziadków sporo wiedział.
Zaczęło się od pradziadka
Jego pradziadek od strony mamy założył pierwsze warszawskie gimnazjum z wykładowym językiem polskim w zaborze rosyjskim. Dziadek Jan miał liczne rodzeństwo braci: Jerzego (reżyser, pedagog, teatrolog) i Tadeusza (kierownik literacki teatru) oraz siostry Maria (matka Zbigniewa Zapasiewicza) i Wanda.
Jan Kreczmar ukończył studia na wydziale humanistycznym na UW i był absolwentem oddziału dramaturgicznego Konserwatorium Muzycznego w Warszawie. Już w 1929 zadebiutował w teatrze wileńskim od razu w roli Guślarza w „Dziadach” Adama Mickiewicza. Występował potem w Teatrze Polskimi w Poznaniu jako Romea w „Romeo i Julii” Szekspira i Gucio w „Ślubach panieńskich” Aleksandra Fredry. Pracował we lwowskim teatrze i tam zastała go wojna. Wrócił do Warszawy i działał w konspiracji wykładając literaturę.
Wrócił do Warszawy
W 1944 roku Jan Kreczmar zagrał w premierowym spektaklu Teatru Wojska Polskiego w Lublinie i został z nimi do 1946 roku. Potem powrócił do Warszawy do Teatru Polskiego, w którym pracował do 1963 roku. Rok później był już w Teatrze Współczesnym kierowanym przez Erwina Axera, którego ukrywał w czasie wojny.
Żonę Justynę Karpińską, aktorkę poznał jeszcze we Lwowie i potem ona całe życie grała w Teatrze Polskim.

Zagrał w „Lalce”
Jan Kreczmar wystąpił w kilkunastu produkcjach. W filmowej „Lalce” W 1968 roku zagrał Tomasza Łęckiego. Wcześniej miał rolę ze Zbyszkiem Cybulskim w „Szyfrach” i mogliśmy go zobaczyć w filmie Krzysztofa Zanussiego „Życie rodzinne” oraz w „Pasażerce” Andrzeja Munka.
– Pod koniec życia dziadek długo chorował. Miał między innymi amputowaną nogę. Mało kto o tym wiedział. Wystąpił bez niej w jednym z ostatnich jego produkcji. Było to w filmie „Piłat i inni” Andrzeja Wajdy z 1972 roku, a dziadek grał tytułową rolę. Przenoszono go w lektyce przez aktorów i miał zasłonięty kikut nogi. Wszyscy, którzy to oglądali myśleli, że tak miało być. Mimo poważnych problemów chorobowych też sercowo-wieńcowych, krążeniowych pracował do samego końca- wyznał Grzegorz Daukszewicz
Jan Kreczmar zmarł w 1972 roku i został pochowany na Starych Powązkach. Jego żona Justyna dołączyła do niego w 2008 roku.



Opracował Mateusz Mazur


