Finalista „MasterChefa” zamienia kuchnię na parkiet.
Jesienna edycja „Tańca z gwiazdami” nabiera rozpędu. Produkcja programu odsłania kolejne nazwiska uczestników, a najnowsze ogłoszenie z pewnością ucieszy fanów kulinarnych programów telewizyjnych. Do grona gwiazd dołączył Matteo Brunetti – kucharz, influencer i finalista 6. edycji „MasterChefa”, który tym razem sprawdzi się w roli tancerza.

Matteo Brunetti dołącza do obsady „Tańca z gwiazdami”
Informacja o udziale Matteo Brunettiego została oficjalnie potwierdzona przez Polsat. Kucharz znany z telewizji i mediów społecznościowych już jesienią będzie walczył o względy jurorów oraz widzów w 19. edycji programu.
Dla Brunettiego będzie to całkowicie nowe doświadczenie. Do tej pory kojarzony był przede wszystkim z włoską kuchnią, autorskimi przepisami oraz dynamicznymi filmami kulinarnymi publikowanymi w internecie. Teraz zamiast gotowania czekają go intensywne treningi, wymagające choreografie i występy na żywo.
Sam uczestnik nie ukrywa ekscytacji.
To gigantyczna przygoda. Nie mogę się doczekać. Jestem zielony, nic nie wiem o tańcu, ale bardzo się cieszę, że jestem częścią rodziny Polsatu
– przyznał podczas programu „halo tu polsat”.
Kim jest Matteo Brunetti?
Choć szeroka publiczność poznała go dzięki udziałowi w 6. edycji „MasterChefa”, jego historia jest znacznie ciekawsza.
Matteo Brunetti urodził się w Rzymie. Jest synem Polki i Włocha, dzięki czemu od najmłodszych lat dorastał pomiędzy dwiema kulturami. To właśnie rodzinne tradycje oraz przepisy przekazywane przez włoską babcię rozbudziły w nim miłość do gotowania.
Co ciekawe, z wykształcenia jest ekonomistą. Przed rozpoczęciem kariery kulinarnej pracował między innymi jako pilot dronów oraz zajmował się produkcją materiałów wideo. Do Polski przyjechał początkowo jedynie na casting do „MasterChefa”, jednak sukces programu sprawił, że postanowił związać swoje życie z naszym krajem na stałe.
Od „MasterChefa” do milionów fanów w internecie
inał programu kulinarnego otworzył Matteo Brunettiemu drzwi do kariery medialnej.
Dziś prowadzi warsztaty kulinarne, pojawia się w telewizji i aktywnie rozwija swoje profile w mediach społecznościowych. Łącznie śledzi go ponad 1,8 miliona odbiorców, którzy cenią go za autentyczność, poczucie humoru oraz prosty sposób pokazywania tradycyjnej kuchni włoskiej.
W 2024 roku wydał również książkę „Włoska uczta”, w której dzieli się przepisami inspirowanymi recepturami swojej babci oraz filozofią włoskiego stylu życia.

Prywatnie jest przede wszystkim tatą
Choć Matteo Brunetti chętnie pokazuje kulinarne inspiracje, życie prywatne zachowuje w dużej mierze dla siebie.
Wiadomo, że jest ojcem syna Leo, który przyszedł na świat w 2019 roku. Mimo rozstania z partnerką wspólnie wychowują dziecko. Kucharz wielokrotnie podkreślał, że syn odziedziczył włoski temperament i coraz chętniej towarzyszy mu podczas gotowania.
Obecnie nie wiadomo, czy Matteo Brunetti jest w nowym związku.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda „M jak miłość” dołącza do „Tańca z Gwiazdami”. To kolejne głośne nazwisko
Czy kucharz poradzi sobie na parkiecie?
Choć taniec nie był dotąd jego zawodową pasją, Matteo nie ukrywa, że lubi aktywny tryb życia, sport i podróże. To właśnie energia, otwartość oraz sceniczna swoboda mogą okazać się jego największymi atutami podczas rywalizacji o Kryształową Kulę.
Internauci już po ogłoszeniu jego udziału zasypali media społecznościowe programu komentarzami pełnymi wsparcia.
Wśród najczęściej pojawiających się opinii można było przeczytać:
- „Już wiem, komu będę kibicować!”
- „Super wybór!”
- „Wreszcie ktoś, na kogo naprawdę czekałam.”
- „Może pierwszy raz wyślę SMS-y.”
Nie brakuje również spekulacji dotyczących tego, z którą profesjonalną tancerką stworzy parę.
Wszystko zmienił jeden telefon. Jacek Jeschke wraca do programu w zupełnie nowej roli
Niedzielny poranek przyniósł jeszcze jedną ważną wiadomość dla fanów „Tańca z gwiazdami”.
Choć wielu widzów spodziewało się, że Jacek Jeschke po raz pierwszy od dekady nie będzie związany z programem, rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Tancerz zdradził w „halo tu polsat”, że wszystko zmienił jeden telefon od produkcji.
– Nie tak dawno dostałem telefon z produkcji – powiedział, ujawniając, że otrzymał propozycję dołączenia do zespołu choreografów.
To oznacza, że zamiast prowadzić jedną z gwiazd do Kryształowej Kuli, będzie odpowiadał za przygotowanie choreografii i wspierał uczestników od kulis.
Na swoim Instagramie tancerz przyznał, że początkowo wydawało się, iż nadchodzący sezon będzie pierwszym bez jego udziału.
Szybko jednak wszystko się zmieniło.
„To miał być sezon beze mnie… a jednak! Wracam do »Tańca z Gwiazdami«, ale w zupełnie nowej roli. Zostałem choreografem i ogromnie cieszę się, że nadal mogę być częścią tego wyjątkowego programu” – napisał.
Nie zabrakło także słów wdzięczności wobec produkcji za zaufanie.
Duże wsparcie okazała mu również żona, Hanna Żudziewicz, która podkreśliła, że funkcja choreografa doskonale pasuje do jego charakteru.
– Jacek idealnie nadaje się na choreografa. Jest bardzo poukładany, cierpliwy i świetnie odnajduje się w tej roli – mówiła.
Choć para nie pojawi się na parkiecie jako tancerze, Hanna zapowiedziała, że z pewnością będzie wspierała męża i podpowiadała własne pomysły na choreografie.
Jesienna edycja zapowiada się wyjątkowo emocjonująco
Jesienna edycja programu zapowiada się niezwykle różnorodnie. Do tej pory oficjalnie potwierdzono udział między innymi:
- Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej,
- Heleny Englert,
- Andrzeja Rosiewicza,
- Piotra „Gumy” Gumulca,
- Krzysztofa Kwiatkowskiego,
- Matteo Brunettiego.
Produkcja zapowiada, że kolejne nazwiska zostaną ujawnione w najbliższych tygodniach.
Nowe nazwiska uczestników oraz zmiany w gronie tancerzy pokazują, że 19. edycja „Tańca z gwiazdami” może być jedną z najbardziej interesujących od lat. Matteo Brunetti wniesie do programu włoski temperament i ogromną energię, natomiast Jacek Jeschke będzie miał okazję wykorzystać swoje wieloletnie doświadczenie w zupełnie nowej roli.
Czy finalista „MasterChefa” zaskoczy tanecznymi umiejętnościami i powalczy o Kryształową Kulę? O tym przekonamy się już jesienią. Jedno jest pewne – emocji, niespodzianek i widowiskowych występów z pewnością nie zabraknie.


