Finał internetowej wojny – zapadł wyrok sądowy!
Po ponad półtorarocznej batalii sądowej zapadł wyrok w głośnej sprawie pomiędzy Marcinem Dubielem a Sylwestrem Wardęgą. Sąd Rejonowy w Mławie uznał Wardęgę winnym przestępstwa pomówienia. Obie strony skomentowały decyzję – i jak można było się spodziewać, nie obyło się bez kontrowersji.

Sylwester Wardęga, Marcin Dubiel / Onet.pl
Koniec sądowej batali
W środę, 16 kwietnia, sąd wydał długo wyczekiwany wyrok w sprawie, która rozgrzewała opinię publiczną od jesieni 2023 roku. Mowa o konflikcie między influencerami: Marcinem Dubielem a Sylwestrem Wardęgą. Sąd przychylił się do stanowiska Dubiela, uznając, że Wardęga dopuścił się przestępstwa pomówienia, publikując materiały dotyczące tzw. afery Pandora Gate.
„Po półtorarocznej walce o prawdę, sprawiedliwości stało się zadość” – napisał Marcin Dubiel w emocjonalnym wpisie opublikowanym na Instagramie.
Jak dodał, sąd potwierdził, że nie miał wiedzy o zachowaniach Stuu (Stuart B.), a oskarżenia kierowane przez Wardęgę nie miały wystarczających podstaw dowodowych.
Dubiel dziękuje za wsparcie
Influencer podkreślił wagę odpowiedzialnego korzystania z wolności słowa, szczególnie przez osoby mające duży wpływ na opinię publiczną.
„Wyrok ten pokazuje, jak istotne jest odpowiedzialne korzystanie z wolności słowa w internecie, szczególnie w przypadku osób mających ogromne zasięgi oraz kształtujących opinie swoich odbiorców” – zaznaczył.
Dubiel dodał, że po analizie pisemnego uzasadnienia wyroku rozważy dalsze kroki prawne.
Wardęga nie zgadza się z decyzją sądu
Na odpowiedź Sylwestra Wardęgi nie trzeba było długo czekać. W swoim wpisie na platformie X (dawniej Twitter) poinformował, że zamierza odwołać się od wyroku.
„Przegrałem w sądzie z Dubielem. (…) To lekcja dla mnie, by czasem po prostu milczeć” – przyznał.
Wardęga ujawnił także, jakie konsekwencje finansowe niesie za sobą wyrok. Został skazany na karę 400 stawek dziennych po 700 zł, co daje łącznie 280 tys. zł. Dodatkowo musi zapłacić 70 tys. zł na rzecz Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci oraz 3 tys. zł zadośćuczynienia dla Marcina Dubiela.

SA Wardega / X
Punkt zapalny konfliktu
Sprawa ma swoje korzenie w aferze Pandora Gate, która wybuchła jesienią 2023 roku. Wardęga, wspólnie z Mikołajem „Konopskyy’m”, opublikował materiały sugerujące, że niektórzy twórcy internetowi, w tym Stuu, mieli kontakty z nieletnimi. Marcin Dubiel został wówczas wskazany jako osoba, która miała wiedzę o kontrowersyjnych działaniach, co sam stanowczo negował.
Po publikacji materiałów Dubiel ograniczył swoją obecność w sieci, a fala krytyki, jaka na niego spadła, miała poważne konsekwencje wizerunkowe.
Kim jest Marcin Dubiel?
Marcin Dubiel zadebiutował w polskim internecie w 2014 roku, zakładając kanał na YouTube w Wigilię. Szybko zyskał popularność, szczególnie po tym, jak zaczął pojawiać się w filmach Stuarta „Stuu” Burtona od 2015 roku. Jego treści to głównie pranki, vlogi i challenge’e. Dziś Dubiel jest obecny na wielu platformach – na Instagramie obserwuje go 2,2 mln osób, na TikToku 1,6 mln, a jego kanał na YouTube śledzi ponad 1,6 mln subskrybentów. W 2019 roku współtworzył projekt Team X – internetowy dom influencerów. Z projektu odszedł w 2020 roku, a cała inicjatywa zakończyła działalność w 2023.Od 2020 roku Dubiel regularnie występuje w galach Fame MMA.

Marcin Dubiel / Onet.pl
Kim jest Sylwester Wardęga?
Sylwester Wardęga obecnie działa na YouTube pod nazwą „WATAHA – KRULESTWO”, gdzie tworzy komentarze na temat innych twórców i bieżących wydarzeń ze świata influencerów. Regularnie prowadzi też transmisje na żywo, podczas których gra w League of Legends lub reaguje na filmy z internetu, przyciągając tysiące widzów. Na YouTube śledzi go ponad 1,6 mln subskrybentów, na Istagramie 1,2 obserwujących, a na TikToku 7,3 mln. Poza Internetem udziela się w świecie freak fightów – przez pewien czas współprowadził konferencje Fame MMA i Hype MMA, a także stoczył dwa pojedynki, które zakończyły się jego przegraną.

Sylwester Wardęga/ Onet.pl


