Ewelina Rydzyńska rozwodzi się po 4 miesiącach! Kulisy głośnego rozstania
Stylistka znana z programu „Dzień Dobry TVN” postanowiła zakończyć małżeństwo z Tomaszem Binasiakiem zaledwie po czterech miesiącach od ślubu. Choć jeszcze niedawno mówiła o mężu jako o „przyjacielu, którego poślubiła z pełną świadomością”, dziś walczy o swoje zdrowie psychiczne i godność. Konflikt, który trafił do mediów, ujawnia coraz więcej dramatycznych szczegółów.

Ewelina Rydzyńska / East News
Przyjaźń, która miała być fundamentem
Ewelina Rydzyńska i Tomasz Binasiak pobrali się pod koniec 2024 roku, po niespełna półrocznej znajomości. W jednym z podcastów stylistka opowiadała o wyjątkowej relacji z mężem, która – jak podkreślała – rozpoczęła się od przyjaźni.
„Poślubiłam przyjaciela. On mnie ujął empatią, ogromnym ciepłem i spokojem”
Tak mówiła jeszcze zimą w rozmowie z Katarzyną Glinką. Choć przyznawała, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, para szybko zbudowała więź, która – jej zdaniem – opierała się na dojrzałości i wzajemnym zrozumieniu.
Związek, który miał dawać spokój
Po 17 latach samotności Rydzyńska była przekonana, że dojrzała do odpowiedzialnej relacji. W podcaście wspominała, że małżeństwo z Binasiakiem pomogło jej odkryć na nowo kobiecą stronę i zrezygnować z roli „multizadaniowej siłaczki”.
„Tomek miał cudowną metodę – konfrontował mnie z bodźcem i w końcu wymiękłam” – mówiła wówczas z uśmiechem.
Zgrzyty, awantury i interwencja policji
W maju 2025 roku media obiegła informacja o rozstaniu pary. Okazało się, że Rydzyńska złożyła pozew rozwodowy po zaledwie czterech miesiącach małżeństwa. W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na Instagramie, stylistka wyjaśniła:
„Relacja, która wymaga ciągłej walki, nie jest domem, jest bitwą. (…) Odeszłam, by chronić swoje zdrowie psychiczne i godność wobec zachowań wpisujących się w narcystyczne schematy manipulacji i kontroli.”
Zupełnie inaczej całą sytuację przedstawił Tomasz Binasiak. W relacji na InstaStories zasugerował, że w ich domu dochodziło do awantur, a jedna z nich zakończyła się interwencją policji. Mężczyzna twierdzi, że stylistka była wtedy pod wpływem alkoholu i stwarzała zagrożenie.
„W dniu 06.04 moja żona wywołała awanturę/libację. Zaczęła grozić mi i dzieciom. Została pogryziona przez psa, przyjechała policja” – napisał.
Dzieci, które zostały z ojcem
Binasiak zaznaczył również, że choć Ewelina wyprowadziła się z domu, jej dzieci pozostały z nim, a kontakt z ich strony był znikomy.
„Od ponad miesiąca bez wyjaśnień i praktycznie bez kontaktu ze swoimi dziećmi” – podkreślił w rozmowie z portalem Kozaczek.
Rydzyńska nie pozostała dłużna. W rozmowie z Pudelkiem odniosła się do zarzutów męża:
„Szanuję autonomię moich dorosłych dzieci oraz ich prawo do podejmowania własnych, niezależnych decyzji. Prawda i czas przyniosą jasność.”
Wojna o prawdę w mediach społecznościowych
Choć para nie chce zdradzać wszystkich szczegółów rozwodu, ich medialne oświadczenia pokazują wyraźny rozdźwięk. Podczas gdy Binasiak buduje wizerunek skrzywdzonego męża, Rydzyńska stanowczo broni swojego prawa do granic i szacunku.
„Dziś mężczyźni lubią żalić się w mediach, by budować wizerunek ofiary. Resztę zostawiam mojej Pani Mecenas” – skwitowała stylistka.

Ewelina Rydzyńska / AKPA

