Eurowizja 2026: Kto odważy się zastąpić Steczkowską?
Eurowizja 2026 zbliża się wielkimi krokami, a atmosfera wokół polskich preselekcji ponownie nabiera temperatury. Choć pierwotnie finał miał odbyć się w Walentynki, Telewizja Polska zdecydowała się na zmianę planów. Teraz wszystko jest już jasne zwycięzcę poznamy w sobotę, 7 marca 2026 o godzinie 17:35 w TVP1.
Pytanie pozostaje jednak to samo: kto przejmie eurowizyjną pałeczkę po Justynie Steczkowskiej i spróbuje zawalczyć o sukces na europejskiej scenie w Wiedniu?

Zmiana planów TVP. Finał nie w lutym, lecz w marcu
Choć lista uczestników została ogłoszona 14 stycznia, przez długi czas nie było jasne, kiedy odbędzie się koncert preselekcyjny. Zgodnie z pierwotnym regulaminem wydarzenie miało mieć miejsce 14 lutego. Informacja ta do dziś widnieje w dokumentach konkursowych, które nie zostały zaktualizowane.
Telewizja Polska postanowiła jednak przesunąć finał na marzec. O zmianie jako pierwszy poinformował Pudelek, powołując się na nieoficjalne doniesienia z Woronicza. Teraz TVP oficjalnie potwierdziła datę, godzinę oraz kanał emisji.
Co istotne, nie będzie to transmisja na żywo. Występy uczestników zostały wcześniej nagrane i to właśnie ich emisję zobaczą widzowie. Koncert potrwa zaledwie 50 minut, a następnie rozpocznie się głosowanie.

O bilety do Wiednia powalczy ośmioro artystów, którzy już teraz budzą ogromne emocje:
Ośmiu artystów, jedna scena i tylko jeden zwycięzca
Alicja Szemplińska – Pray
Anastazja Maciąg – Wild Child
Basia Giewont – Zimna woda
Jeremi Sikorski – Cienie przeszłości
Karolina Szczurowska – Nie bój się
Ola Antoniak – Don’t You Try
Piotr Pręgowski – Parawany tango
Stasiek Kukulski – This too shall pass
Każdy z nich prezentuje inny styl, a jednocześnie każdy ma realne szanse na zwycięstwo.
To widzowie rozdają karty. Jeden SMS może zmienić wszystko
Przede wszystkim warto podkreślić, że o zwycięstwie ponownie zadecydują wyłącznie widzowie. Głosowanie SMS oddaje pełnię kontroli fanom Eurowizji, co już rok temu przyniosło spektakularny efekt. Wówczas ponad 40% głosujących postawiło na Justynę Steczkowską, zapewniając jej bezdyskusyjne zwycięstwo.

Kierunek Wiedeń: Eurowizja 2026 wkracza na wielką scenę
Z kolei zwycięzca preselekcji nie będzie miał zbyt wiele czasu na odpoczynek. Eurowizja 2026 odbędzie się bowiem w Wiedniu, po ubiegłorocznym triumfie JJ-a. Austria po raz trzeci w historii została gospodarzem konkursu, dlatego oczekiwania wobec organizacji są ogromne.
Wydarzenie odbędzie się w legendarnej Wiener Stadthalle, natomiast wielki finał zaplanowano na 16 maja. Co istotne, Polska wystąpi w drugiej połowie pierwszego półfinału (12 maja), co statystycznie zwiększa szanse na zapamiętanie występu przez widzów.
Ponadto w naszym półfinale zmierzymy się m.in. ze Szwecją i Finlandią. Jednocześnie głosować będą widzowie z Niemiec i Włoch, a to oznacza realne wsparcie ze strony Polonii.
ZOBACZ TEŻ: Ola Antoniak i preselekcje. 3,8 mln odsłon w 3 tygodnie.
Czy historia zatoczy koło? Polska przed kolejną wielką szansą
Podsumowując, wszystko wskazuje na to, że Polska stoi przed kolejną wielką szansą. Po zeszłorocznym sukcesie apetyt fanów jest ogromny, dlatego tegoroczne preselekcje mogą okazać się kluczowe dla przyszłości naszego kraju w konkursie.
Czy w Wiedniu ponownie usłyszymy legendarne
„Poland – twelve points”?
Odpowiedź poznamy już 7 marca.
Wielki finał preselekcji: 7 marca , godz. 17:35, TVP. Bądźcie gotowi!



Tylko Pan Piotr Pręgowski i parawany tango!
Twelve points to Wilkowyje!