Dramat syna Rozenek w Paryżu! Napad w biały dzień
Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan spełnia swoje marzenia w modowej stolicy świata, ale życie w Paryżu pokazało mu też brutalne oblicze. 20-letni Stanisław Rozenek padł ofiarą zuchwałej kradzieży, a jego mama była świadkiem całego zdarzenia.

Kariera nabiera tempa w stolicy mody
Stanisław Rozenek od pewnego czasu układa sobie życie we Francji. Po nieudanej próbie studiowania w Lyonie jego los odmieniło przyjęcie do prestiżowej Institut Francais de la Mode. To właśnie w Paryżu młody projektant rozwinął skrzydła. Tworzy własne projekty, publikuje je w mediach społecznościowych i coraz śmielej zaznacza swoją obecność w świecie fashion. Wszystko wskazuje na to, że odnalazł swoją drogę – także prywatnie, bo ostatnio pokazał się w towarzystwie tajemniczej dziewczyny.


Szokująca kradzież na oczach matki
Sielanka została jednak brutalnie przerwana. Małgorzata Rozenek-Majdan ujawniła, że jej syn padł ofiarą kradzieży w biały dzień. Do zdarzenia doszło, gdy Stanisław rozmawiał z nią przez FaceTime. Nagle podjechał mężczyzna na skuterze i wyrwał mu telefon z ręki. Celebrytka była świadkiem całej sytuacji na żywo.
Będąc w Polsce, nie doceniamy tego, jak tu jest bezpiecznie, że my sobie wychodzimy na ulicę i rozmawiamy przez telefon i nie boimy się, że ktoś nam ten telefon wyrwie. Stasiowi się zdarzyło, że po prostu rozmawiał ze mną na FaceTime i to był błąd. Przejeżdżał obok facet na skuterze i mu ten telefon po prostu wyrwał
Jak relacjonowała, syn szybko skontaktował się z nią ponownie z telefonu kolegi, ale dla niej był to ogromny stres i szok.
„Nie doceniamy, jak bezpiecznie jest w Polsce”
Po tym incydencie gwiazda zupełnie inaczej patrzy na życie za granicą. Podkreśliła, że w Polsce wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak bezpiecznie można się tu czuć na co dzień. Choć nadal uwielbia Paryż za jego kulturę, sztukę i muzea, to doświadczenie jej syna pokazało, że nawet w najbardziej prestiżowych miejscach świata nie brakuje zagrożeń.



