Domówka, która wymknęła się spod kontroli? Platyna przed premierą i tajemniczy gość na scenie…
Wczorajszy wieczór na warszawskiej Pradze zdecydowanie należał do nich. Premiera najnowszej płyty Modelek zamieniła klub Mała Warszawa w coś pomiędzy ekskluzywną imprezą branżową a… domówką, tylko w wersji „premium”.

Od progu było jasne, że to nie będzie zwykły event. Klimat luzu mieszał się tu z czerwonym dywanem – a właściwie ścianką, przy której ustawiały się znane twarze. Wśród gości pojawili się m.in. Lila Janowska, Kuqe oraz Kubańczyk. Nie zabrakło też Roxie Węgiel z mężem, co tylko podkręciło rangę wydarzenia.

Choć lista gości wyglądała jak gala, atmosfera przypominała raczej dobrze zorganizowaną domówkę. Strefy zostały podzielone tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie – parkiet dla tych, którzy przyszli tańczyć, chillout dla rozmów i… gaming corner dla spragnionych rozrywki innej niż muzyka. Do tego jedzenie w stylu comfort: pizza, popcorn, nachosy – wszystko, co kojarzy się z nocnym spotkaniem ze znajomymi. No i open bar, który skutecznie utrzymywał energię na wysokim poziomie.

Najważniejsze jednak działo się na scenie. Modelki zaprezentowały premierowe single na żywo i trzeba przyznać – zrobiły to z dużą pewnością siebie. Stylizacje dopracowane w każdym detalu, choreografia, kontakt z publicznością – to był moment, w którym „domówka” zamieniała się w pełnoprawne show. Co więcej – już na starcie padła mocna informacja: album pokrył się platyną jeszcze na etapie preorderu, co tylko podgrzało atmosferę wokół projektu.

W pewnym momencie na scenie pojawił się niespodziewany gość – Malik Montana. Reakcja? Natychmiastowa euforia i jeden z najmocniejszych momentów całego wieczoru. Całość była dopięta na ostatni guzik – od produkcji, przez line-up, aż po klimat.
Krótko mówiąc: event „zaopiekowany” na najwyższym poziomie, vibe i dziewczyny w formie. Jeśli tak ma brzmieć ich nowy materiał, to może być naprawdę gorący sezon.

A Wy? Daliście się już wciągnąć w nowe brzmienie Modelek?


