Doda kontra Gessler Jedno zdanie rozpaliło show-biznes.
Na czerwonym dywanie, w blasku fleszy i przy dźwiękach gratulacji z okazji premiery dokumentu „Doda”, który 20 lutego trafi na Prime Video, atmosfera była gęsta nie tylko od emocji artystycznych. Tego wieczoru iskrzyło także między dwiema kobietami, które od lat elektryzują polski show-biznes: Dodą i Magdą Gessler.

Komentarz, który zmienił wszystko
W ostatnich tygodniach Doda niemal całkowicie poświęciła się walce o los psów przetrzymywanych w tak zwanych patoschroniskach. Jeździła po Polsce, nagłaśniała sprawę w mediach społecznościowych, apelowała do urzędników i fanów. Dla jednych była to kolejna odsłona jej bezkompromisowości. Dla innych sprytny ruch wizerunkowy, szczególnie w kontekście zbliżającej się premiery serialu dokumentalnego.
W wywiadzie dla Kozaczka Magda Gessler zasugerowała, że zaangażowanie piosenkarki może być częściowo elementem przemyślanej strategii. Stwierdziła, że Doda robi to świadomie i skutecznie, a działalność wokół schronisk jest bardzo dobrym wyjściem z trudniejszego okresu wizerunkowego. Padły słowa o tym, że artystka zawsze robi dobry biznes.
To wystarczyło, by iskra zamieniła się w płomień.
Flesze błyskały, a słowa cięły jak brzytwa
Podczas premiery dokumentu dziennikarze zapytali Dodę wprost o komentarz restauratorki. Odpowiedź była natychmiastowa i pozbawiona filtrów.
Artystka przyznała, że uznała te słowa za podłe. Zaznaczyła, że gdyby zostały wypowiedziane w żartobliwym tonie, zareagowałaby śmiechem. Tym razem jednak nie było jej do śmiechu. W jej ocenie to przykład mierzenia innych własną miarą i doszukiwania się biznesu nawet tam, gdzie ktoś działa bez wynagrodzenia.
Najmocniejsze słowa padły na końcu. Doda nazwała Magdę Gessler „wrednym czupiradłem”, dodając, że aby mieć mandat do tak ostrych ocen, należałoby samemu choć przez kilka dni bezinteresownie zaangażować się w pomoc potrzebującym zwierzętom.
Emocje sięgnęły zenitu. Piosenkarka przyznała, że jest obrażona i że żadne pączki ani ciasta nie zdołają jej przekupić.

ZOBACZ TAKŻE: SZOK! Gessler podważa intencje Dody?! „Zawsze robi biznes”
Jeszcze niedawno były komplementy i rekordy oglądalności
Co ciekawe, jeszcze niedawno obie panie spotkały się w programie prowadzonym przez Gessler. Według relacji Dody atmosfera na planie była znakomita. Wokalistka wspominała, że restauratorka dzwoniła do niej podekscytowana wynikami oglądalności odcinka z jej udziałem. Tym bardziej obecne słowa zabolały.
Z jednej strony mamy więc ikonę kulinarnych emocji, znaną z bezpośredniości i ostrego języka. Z drugiej – artystkę, która od lat buduje markę na szczerości i braku kompromisów. Obie przyzwyczaiły widzów do tego, że nie owijają w bawełnę.

Konflikt czy medialna burza?
Czy to początek nowej wojny w polskim show-biznesie, czy jedynie chwilowa burza wywołana przez kilka zdań w wywiadzie? Jedno jest pewne: emocje są autentyczne, a temat dobroczynności celebrytów i granicy między sercem a strategią PR powraca jak bumerang.
W całej tej historii mieszają się ambicje, wrażliwość, urażona duma i medialna dynamika. A publiczność jak zwykle stoi w pierwszym rzędzie, obserwując, kto tym razem wyjdzie z tej potyczki z podniesioną głową.


