„Bożyszcze Kobiet” wraca w wielkim stylu. Michał Milowicz rozpala scenę Teatru Capitol
Wczoraj w Teatrze Capitol odbyła się premiera nowej odsłony spektaklu „Bożyszcze Kobiet”. Znany i lubiany tytuł powrócił w świeżej wersji obsadowej, pokazując historię Barneya Cashmana z nieco innej perspektywy, bliższej niuansom relacji i emocji bohaterów niż efektownej brawurze.
Reżyserii podjął się Cezary Morawski, który postawił na klarowną narrację, spokojniejsze tempo i wyraźne prowadzenie postaci. Jego inscenizacja skupia się na relacjach między bohaterami, pozwalając aktorom budować role poprzez dialog i sytuację sceniczną, bez nadmiernych uproszczeń czy przerysowań.
W roli Barneya Cashmana występuje Michał Milowicz, kreując postać daleką od jednoznacznej pewności siebie. Jego Barney to bohater pełen wahań, momentami zagubiony, balansujący między potrzebą bliskości a lękiem przed konsekwencjami własnych decyzji. To interpretacja bardziej stonowana, oparta na wewnętrznych konfliktach postaci.
Na scenie partnerują mu aktorki występujące w podwójnych obsadach.
W roli Helen widzowie mogą zobaczyć Anetę Zając lub Katarzynę Maciąg, które nadają bohaterce wyrazistości i emocjonalnej głębi.
Postać Bobby interpretują Karolina Piwosz oraz Karina Rezner, akcentując jej niezależność i charakter.
Z kolei w rolę Jane wcielają się Olga Borys oraz Anna Modrzejewska, tworząc postać osadzoną w relacjach i wyraźnie reagującą na zmieniającą się sytuację Barneya.
Nowa odsłona „Bożyszcza Kobiet” w Teatrze Capitol nie próbuje na nowo definiować znanego tekstu, lecz proponuje spokojniejsze, bardziej wyważone spojrzenie na bohaterów i ich relacje. To spektakl, który stawia na aktorstwo i dialog, pozostawiając widzowi przestrzeń do własnych interpretacji.



